Biznes zawiedziony politykami. "Populizm, niszczenie gospodarki". Dr Biskup: "Ale oni sami nie zbudują partii"

Przedsiębiorcy są zawiedzeni nie tylko rządami PO, ale całą klasą polityczną. - Wolą prześcigać się w populizmie i nie sądzę, aby to się zmieniło - mówi "Pulsowi Biznesu" Krzysztof Folta, szef sieci hurtowni TIM. Powraca więc pomysł na partię ludzi biznesu. - Sami przedsiębiorcy nie zbudują partii politycznej - tłumaczy w rozmowie z tokfm.pl dr Bartłomiej Biskup.

Przedsiębiorcy mówią w "Pulsie Biznesu" o swoim rozczarowaniu Platformą Obywatelską i klasą polityczną w ogóle. - W tej chwili żadna partia nie ma dobrego programu gospodarczego. Wolą prześcigać się w populizmie i nie sądzę, aby to się zmieniło - mówi gazecie Krzysztof Folta, prezes sieci hurtowni TIM. - Narasta we mnie frustracja z powodu tego, co robi klasa polityczna. Zamiast rozwijać i wspomagać biznes, zajmuje się jego niszczeniem - dorzuca Paweł Jaguś, prezes firmy informatycznej Qumak.

"Na cwaniakach daleko nie zajedziemy"

W tle przewija się tęsknota za partią przedsiębiorców. - Miejsce na probiznesową partię jak najbardziej w Polsce jest, ale w polityce brakuje ludzi, którzy wcześniej osiągnęli sukces w biznesie - podkreśla w rozmowie z "Pulsem Biznesu" Grzegorz Ślak, szef Bartimpeksu. - Musiałaby to jednak być partia, za którą staliby ludzie z osiągnięciami i wypracowaną indywidualną pozycją, a nie debiutanci walczący o rozpoznawalność - dodaje Rafał Brzoska, prezes Integera.pl, właściciela m.in. InPost.

Inni biznesmeni są jednak bardziej powściągliwi. - Nie ma w Polsce miejsca na partię, która reprezentowałaby interesy przedsiębiorców, bo nie ma ona szans na uzyskanie poparcia ze strony większości społeczeństwa. Kolejna mała, kanapowa partia nic nie zmieni - tłumaczy Paweł Jaguś. - Nie wierzę zresztą w powstanie nowej formacji, która mogłaby przebić się na scenie politycznej z realnym, niepopulistycznym programem - mówi Arkadiusz Krężel z rady nadzorczej PKP i Boryszewa. - Na cwaniakach daleko nie zajedziemy - podkreśla Roman Kluska, twórca Optimusa.

"Małe partie prawicowe są najbliżej oczekiwań przedsiębiorców"

- Sami przedsiębiorcy nie zbudują partii politycznej - przyznaje w rozmowie z tokfm.pl dr Bartłomiej Biskup z Instytutu Nauk Politycznych UW. Zdaniem politologa nie jest to na tyle liczny elektorat, aby wprowadzić na scenę polityczną nową partię. - Oczywiście, to myśli i marzenia idące w dobrą stronę, żeby ktoś wreszcie od początku do końca wprowadził projekty, które rozruszałyby polską gospodarkę i jednocześnie ułatwiły życie przedsiębiorcom - dodaje dr Biskup.

Według dr. Biskupa Platforma Obywatelska faktycznie "nie zrealizowała większości swoich obietnic", dlatego świat biznesu może czuć się rozczarowany. Przedsiębiorców próbują więc zagospodarować Republikanie Przemysława Wiplera i Polska Jest Najważniejsza. Komentatorzy wskazują też na duże zainteresowanie gospodarką ze strony Jarosława Gowina. - Małe partie prawicowe są najbliżej oczekiwań przedsiębiorców - przyznaje nasz rozmówca. Jednak w sondażach im od tego nie rośnie, co zdaje się potwierdzać tezę, że biznes to zbyt rozproszony elektorat.

- Im bliżej wyborów, tym więcej o gospodarce będą mówić inne partie - zaznacza dr Biskup. - PO może będzie w tym mało wiarygodna. Ale Leszek Miller będzie się chwalił swoją obniżką CIT, a Jarosław Kaczyński obniżką podatków. Duże partie będą więc miały dla przedsiębiorców lekką ofertę - wyjaśnia politolog. A o partii przedsiębiorców znów zapomnimy.

DOSTĘP PREMIUM