Bomba w Biedronce to nie powód do ewakuacji? "Kierownicy dostali SMS z informacją o zakazie"

Niektórzy kierownicy Biedronek otrzymali SMS z informacją, że nie mogą ewakuować sklepów w przypadku otrzymania informacji o np. bombie w dyskoncie - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak podaje "DGP" sieć Biedronka jest nękana fałszywymi alarmami bombowymi. - Od początku roku informacje o bombach paraliżowały pracę Biedronek w Katowicach, Nowym Sączu, Tomaszowie Lubelskim oraz pod Warszawą - donosi "DGP".

Alarm bombowy w Biedronce zakazany?

Do części kierowników sklepów wysłano SMS z informacją o zakazie przeprowadzenia ewakuacja w takich przypadkach, nawet jeśli policja będzie na to naciskać. Związkowcy z "Solidarności" w Biedronce ustalają, do ilu osób dotarła taka informacja. Ewakuacja może nieść za sobą spore straty dla sklepu.

Tymczasem sieć stanowczo zaprzecza. - Nieoficjalnie podawana jest wersja, zgodnie z którą SMS rozesłany do sklepów miał być samodzielną inicjatywą któregoś z pracowników firmy, wynikającą z nadinterpretacji przepisów - pisze gazeta. Decyzję w sprawie ewakuacji sklepu w przypadku alarmu bombowego podejmuje administrator obiektu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM