Cała "piątka Morawieckiego" ma wejść w życie jeszcze w tym roku, i to bez nowelizacji budżetu. "On to udźwignie"

- Rząd Mateusza Morawieckiego zrealizuje całą piątkę nowych propozycji programowych PiS do końca lata - zadeklarowała rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska. A szef KPRM Michał Dworczyk zapewniał, że stanie się to bez nowelizowania obecnego budżetu.
Zobacz wideo

Michał Dworczyk poinformował, że "wszystko wskazuje na to, że uda się budżetu nie nowelizować i wystarczą przesunięcia wewnątrz już obowiązującej ustawy budżetowej, tak, że budżet pomieści związane z nową piątką PiS wydatki". - Kolejne pytanie, które się pojawia - z czego będą finansowane dodatkowe wydatki. Otóż przez ostatnie trzy lata został uszczelniony system podatkowy, zlikwidowaliśmy lukę VAT-owską, usprawniliśmy też funkcjonowanie państwa oraz rozwija się dynamicznie gospodarka, dzięki wprowadzonym przez PiS reformom - wyliczał szef Kancelarii Premiera Rady Ministrów.

23 lutego w czasie konwencji Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki obiecywali realizację pięciu obietnic: rozszerzenia programu 500 plus również na pierwsze dziecko, wypłaty "trzynastki" dla emerytów i rencistów, wprowadzenia zerowego PIT dla pracujących poniżej 26. roku życia, obniżenie PIT przez podwyższenie kosztów uzyskania przychodu, a także przywrócenie zlikwidowanych połączeń autobusowych. "Mapa drogowa", czyli ścieżka realizacji wszystkich obietnic, ma zostać przedstawiona przez rząd 5 marca. Joanna Kopcińska deklarowała, że wszystko zostanie zrealizowane do końca lata.

Piątka Morawieckiego. Jakie konkrety?

Emeryci i renciści już w maju mają otrzymać "trzynastkę", czyli dodatkową wypłatę w wysokości najniższej emerytury (1100 zł). I dziś padła deklaracja, że wypłaty takie mają być realizowane co roku, do czego ta ekipa rządząca się zobowiązuje.

W lipcu zaś ma zacząć obowiązywać 500 plus również na pierwsze dziecko. - Kolejne zmiany dotyczące podatków - czyli zerowy podatek PIT dla osób pracujących do 26 roku życia, oraz obniżenie PIT dla osób pracujących wraz z wyższymi kosztami uzyskania przychodu - pojawią się na kolejnym etapie prac - oświadczyła rzeczniczka rządu.

I w tej ostatniej kwestii pojawiło się nieco więcej konkretów. Zwolnienie z PIT będzie w praktyce zerową stawką podatku wprowadzaną w miejsce 18-procentowej stawki dla rozliczających się z przychodów przez PIT37, czyli pracowników lub zleceniobiorców do 26. roku życia. Co więcej, Kopcińska oświadczyła, że zmiany miałyby zacząć obowiązywać jeszcze w tym roku podatkowym.

Michał Dworczyk poinformował z kolei, że koszty uzyskania przychodu każdego pracującego Polaka zostaną podwyższone o co najmniej 100 procent. - Dla statystycznego podatnika to będzie oznaczało, że łącznie z obniżką PIT-u w ciągu roku w portfelu zostanie między 600 a 1000 złotych - powiedział szef KPRM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM