Orlen ogłosił, że teraz chce przejąć Energę. Akcje giganta lecą w dół

PKN Orlen ogłosił w czwartek wezwanie na 100 proc. akcji Grupy Energa. Koncern podkreślił, że planowana transakcja wpisuje się w jego strategię, która zakłada budowę silnego multienergetycznego koncernu, w tym dalszy rozwój obszaru energetyki, także w obszarze źródeł odnawialnych.
Zobacz wideo

Zaprezentowany harmonogram transakcji zakłada ogłoszenie 31 stycznia 2020 r. zapisów, które miałyby potrwać do 9 kwietnia. Zgodnie z tym planem, 15 kwietnia 2020 r. powinno dojść do nabycia akcji, a 20 kwietnia planowane jest rozliczenie transakcji.

- Orlen uparł się na gdańskie spółki. Już walczy o fuzję z Lotosem, a teraz ogłosił wezwanie na kupno akcji spółki Energa - mówiła w TOK FM dziennikarka radia Aleksandra Dziadykiewicz, tłumacząc, że Energa jest koncernem energetycznym, który ma słabe wyniki finansowe w ostatnim czasie, ale jest mocno zaangażowany w odnawialne źródła energii. Taka spółka zatem pomogłaby Orlenowi w zaangażowaniu się w nowe technologie i bardziej zieloną energetykę.

Jak tłumaczyła Dziadykiewicz, Orlen ogłosił wezwanie na przejęcie spółki, przy czym powiedział, że wykupi te akcje w sytuacji, w której będzie miał po wykupieniu odpowiedniej ilości akcji prawo do wykonywania co najmniej 66 proc. ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu. Teraz 64 proc. ma Skarb Państwa, więc poza Skarbem Państwa musiałoby odpowiedzieć więcej inwestorów Energi, którzy mają akcje, żeby to wezwanie ostało zrealizowane.

Orlen proponuje za jedną akcję 7 złotych

- Warto też popatrzeć na historię, która stoi za Energą. To jest spółka, którą Skarb Państwa prywatyzował po części, wpuszczając jej akcje na warszawską giełdę. Ten debiut kierowany był do drobnych akcjonariuszy, którzy wówczas za akcje Energi płacili 17 złotych. Teraz państwo chce odkupić Energę - bo Orlen jest państwowym koncernem - oferując 7 złotych - relacjonowała Dziadykiewicz w Pierwszym Programie Gospodarczym TOK FM.  Dodała, że chociaż sytuacja na rynku energetycznym się zmieniła, a koncerny muszą ponieść różne koszty, to odsprzedawanie za 7 złotych akcji, które kupiło się za 17 zł, wygląda nie najlepiej.

- Patrząc na to, ile akcji jest do odkupienia, okazuje się, że Orlen wycenia Energę na niecałe 3 mld zł, a 4 lata temu spółka warta była ok. 11 mld zł - dodała Dziadykiewicz.

Po co Orlenowi Energa? To by się miało wpisać w strategię budowania narodowych czempionów, o której pisał minister Jacek Sasin, odnosząc się do informacji o wezwaniu złożonym przez PKN Orlen na akcje Energa S.A.

Prezes Orlenu: My mamy pieniądze na inwestycje w Enerdze

Natomiast prezes Orlenu Daniel Obajtek, uzasadniając chęć przejęcia Energi, pytał: - Czy z perspektywy dłuższego czasu taka spółka jak Energa ma szansę bytu? To jest problematyczne. Energa zawsze miała jakieś problemy, nie miała odpowiedniego miksu paliwowego, miała odpowiednio duży wolumen energii z OZE, ale nie miała zbyt dużego wytwarzania, więc musiała to bilansować, musiała ściągać energię z rynku, więc nie była przewidywalna. Z kolei my będziemy w nią inwestować. Mamy pieniądze na inwestycje, a czy Energę będzie stać na kolejne inwestycje, choćby nawet w elektrownie gazowe czy elektrownię wodną w Siarzewie? - argumentował prezes Orlenu Daniel Obajtek.

Według komunikatu PKN Orlen, "zakup akcji Grupy Energa to także zwiększenie potencjału rozwojowego w obszarze elektromobilności, w którym PKN Orlen konsekwentnie umacnia pozycję". - Realizacja transakcji oznaczałaby powiększenie infrastruktury sieci ładowania i kompetencji, niezbędnych do rozwoju tego segmentu rynku. Połączenie sieci szybkich ładowarek zainstalowanych przez PKN Orlen, Grupy Energa oraz Grupę Lotos umożliwiłoby stworzenie drugiej pod względem liczby punktów infrastruktury, dysponującej 133 punktami ładowania, zapewniającej dobre pokrycie geograficzne - zaznaczył koncern.

Plany wobec Energi to nie jedyna planowana fuzja Orlenu. Spółka chce też odkupić Lotos i właśnie przejmuje Ruch.

Plany Orlenu wobec Energi nie spodobały się jego akcjonariuszom. W pierwszych minutach notowań cena akcji Orlenu spadła o ponad 10 proc. To daje spadek wyceny o ok. 3,7 mld zł w ciągu jednej nocy - jak policzył "Business Insider". W górę poszły natomiast ceny akcji Energi. Jej kurs wzrósł o ponad 6 proc. Tanieją też akcje Lotosu oraz PGNiG. Obie spółki były wskazywane jako potencjalni uczestnicy fuzji z Orlenem.

DOSTĘP PREMIUM