Orlen chce przejąć Energę. "Za nasze pieniądze ratują tonącą spółkę"

- Jeżeli przy pomocy Orlenu będziemy wyciągać spod wody tonące spółki energetyczne, a wszystkie straciły po 30, 50, a nawet 70 procent wartości w ostatnich trzech latach, to stracimy również pieniądze z Orlenu - mówił w TOK FM Dariusz Rosati, poseł KO.

W ubiegłym tygodniu Orlen ogłosił, że zamierza przejąć spółkę energetyczną Energa. Dariusz Rosati, poseł KO i ekonomista, negatywnie ocenił to działanie. - Bo jeśli spojrzymy na akcje, to firmy energetyczne toną. Orlen za nasze pieniądze, będzie ratował Energę, która w ciągu ostatnich trzech lat miała dziewięciu prezesów – mówił Rosati.

Jak podkreślał, firma została doprowadzona "do bardzo złego" stanu przez "niekompetentne zarządzanie". - Jeżeli przy pomocy Orlenu będziemy wyciągać spod wody tonące spółki energetyczne, a wszystkie straciły po 30, 50, a nawet 70 procent wartości w ostatnich trzech latach, to stracimy również pieniądze z Orlenu – ocenił poseł KO.

W jego opinii firmy energetyczne mają problemy "strukturalne". - Nie rozwijają się w odpowiednim kierunku, bo ugrzęzły w węglowym śladzie – podsumował Dariusz Rosati.

Samorządowcy mówią "nie"

Politycy i samorządowcy z Pomorza protestują przeciwko planom przejęcia przez Orlen spółki Energa. - Pomorze jest karane przez rząd. PiS zachowuje się tutaj jak kolonizator. Zagarnia nasze aktywa gospodarcze - oburza się europoseł Janusz Lewandowski. 

Poseł KO Tadeusz Aziewicz przypomina, że cena akcji Energi w ciągu ostatnich czterech lat spadła z 25 do 7 złotych. - Przeczuwam, że chodzi o łatanie dziur w budżecie kosztem jednego z fundamentów pomorskiej gospodarki - podkreślił Aziewicz. 

Jednym głosem protestują też samorządowcy, prezydent Aleksandra Dulkiewicz i marszałek Mieczysław Struk. - Apelujemy o rozsądek. To kolejny przejaw centralizacji Polski i lekceważenia regionów - mówią.  "Nie" planują powiedzieć też na najbliższej sesji gdańscy radni.

"Orlen się uparł"

- Orlen uparł się na gdańskie spółki. Już walczy o fuzję z Lotosem, a teraz ogłosił wezwanie na kupno akcji spółki Energa - mówiła w TOK FM w ubiegłym tygodniu dziennikarka radia Aleksandra Dziadykiewicz, tłumacząc, że Energa jest koncernem energetycznym, który ma słabe wyniki finansowe w ostatnim czasie, ale jest mocno zaangażowany w odnawialne źródła energii. Taka spółka zatem pomogłaby Orlenowi w zaangażowaniu się w nowe technologie i bardziej zieloną energetykę.

Jak tłumaczyła Dziadykiewicz, Orlen ogłosił wezwanie na przejęcie spółki, jednak zapowiedział, że wykupi jej akcje w sytuacji, w której będzie miał (po wykupieniu odpowiedniej liczby akcji) prawo do co najmniej 66 proc. ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu. Obecnie 64 proc. należy do Skarbu Państwa, a więc poza nim więcej inwestorów Energi musiałoby odpowiedzieć, aby wezwanie Orlenu zostało zrealizowane.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM