Co dalej z podwyżkami cen prądu? Prezes URE byłby skłonny zaakceptować ok. 12-proc. podwyżkę

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził dotąd wyższe taryfy tylko dla klientów jednej spółki - Tauronu. Jeśli jednak pozostali sprzedawcy złożą nowe wnioski, wtedy podwyżki dotkną także resztę odbiorców. Może się tak stać już od 1 lutego.
Zobacz wideo

Jak mówił w Magazynie EKG w TOK FM Rafał Gawin, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, ochrona Polaków przed podwyżkami cen prądu to słuszne intencje, ale, jego zdaniem, system rekompensat nie powinien ingerować w rynek energii.

- Moim zadaniem jest równoważenie interesów odbiorców, ale też przedsiębiorstw energetycznych. W ramach narzędzi, które posiadam, muszę zadbać o to, by ryzyka działalności gospodarczej były w odpowiedni sposób - równomierny - rozłożone pomiędzy klientami-odbiorcami a przedsiębiorcami - tłumaczył rolę Urzędu Regulacji Energetyki w zmianie wysokości taryf. 

Na razie prezes URE zatwierdził wyższą taryfę jedynie dla odbiorców Taurona, pojawia się zatem pytanie, czy i kiedy PGE, Energa i Enea zdecydują się na złożenie nowych wniosków do Urzędu w tej sprawie oraz jaką skalę podwyżek zaproponują. Rafał Gawin przyznał, że gdyby wynosiła ona 12 procent - czyli około 10 zł miesięcznie - wówczas byłby skłonny zatwierdzić taką taryfę.

- To nie jest tak, że 12 procent to jest ta dobra liczba. Myślę, że to zawsze jest kwestia indywidualnego podejścia do przedsiębiorcy. Ale gdybyśmy chcieli coś uśrednić, to rzeczywiście, gdyby ten wniosek oscylował w granicach 12 procent łącznego rachunku, to prawdopodobnie byśmy go zaakceptowali  - wskazywał prezes URE. Nie chciał jednak zdradzić, jakich do tej pory podwyżek domagali się państwowi giganci.

- Myślę, że byliśmy daleko od naszych oczekiwań - mówię o przedsiębiorstwach i regulatorze - byliśmy daleko od siebie, jeśli chodzi o te oczekiwania - stwierdził. 

Na razie droższy prąd popłynie tylko do klientów Tauronu. Ale też do przedsiębiorców i samorządów, ponieważ cen dla nich prezes URE już nie kontroluje.

W jaki sposób spółki uzasadniają potrzebę podniesienia cen?

- Przede wszystkim, jeśli chodzi o ten najważniejszy komponent w części dotyczącej prądu jako towaru, to jest komponent samej ceny energii i tutaj przedsiębiorstwa wskazywały na ceny na giełdzie energii - objaśniał Rafał Gawin. Dodał, że nie ma wątpliwości, że są powody, aby ceny energii były wyższe, choć - jak podkreślił - należy dyskutować ze spółkami co do skali podwyżek. - Trzeba znaleźć złoty środek, który będzie akceptowalny i dla przedsiębiorstw, i dla regulatora, a w konsekwencji i dla odbiorców - mówił w TOK FM.

Dodał, że jeśli przedsiębiorstwa zgłoszą się do Urzędu z nowymi wnioskami i możliwe będzie zakończenie postępowania "chociażby do połowy stycznia", wówczas przedsiębiorcy będą mieli prawo wprowadzić nowe taryfy od 1 lutego. Jak zaznaczył, nie ma informacji, aby spółki zapowiedziały już chęć złożenia nowych wniosków. - To jest decyzja przedsiębiorstw. Ja w zasadzie mogę tylko taki wniosek zatwierdzić bądź odmówić zatwierdzenia. Nie jestem w stanie ani przedkładać, ani zmieniać tego wniosku - wyjaśniał Rafał Gawin.

Całej rozmowy posłuchasz wygodnie także na telefonie dzięki aplikacji TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM