Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzenia nowych podatków. Od "małpek", słodkich napojów i reklam suplementów

Złotówka za butelkę alkoholu mniejszą niż 300 ml, kilkadziesiąt groszy dodatkowo za każdy litr napojów słodzonych i energetycznych - takie opłaty chce wprowadzić już w przyszłym roku Ministertstwo Zdrowia.
Zobacz wideo

Ministerstwo Zdrowia przygotowuje projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z promocją prozdrowotnych wyborów konsumentów. O co chodzi? 

Podatek od słodzonych napojów i "małpek"

Resort zdrowia chce - jak twierdzi - wykorzystać politykę fiskalną państwa jako narzędzie do "walki z nadwagą i otyłością". Ministerstwo planuje więc nałożyć dodatkową opłatę na napoje z dodatkiem m.in. monosacharydów, disacharydów, oligosacharydów, środków spożywczych zawierających te substancje zastosowane ze względu na swoje właściwości słodzące, substancji słodzących oraz kofeiny, guarany lub tauryny. 

W przypadku napojów słodzonych - stawka opłaty ma wynieść 70 gr za litr napoju z jedną substancją słodzącą, 80 gr - z dwoma substancjami słodzącymi. Dodatkowe 20 gr ma być doliczone do każdego litra napoju z kofeiną, tauryną czy guaraną. 

Wpływy z opłaty od napojów mają być prawie w całości przekazywane do NFZ (98 proc.) na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej oraz w pozostałej części - do resortu finansów na koszty administracyjne oraz egzekucji.  

To jednak nie wszystko. Resort chce także zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Co to oznacza? "Przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży na podstawie zezwolenia będą zobowiązani do wniesienia opłaty związanej ze sprzedażą napojów alkoholowych o objętości nieprzekraczającej 300 ml". Zgodnie z projektem, do którego dotarł reporter TOK FM Michał Janczura, opłata za każdą butelkę alkoholu o pojemności mniejszej niż 300 ml, ma wynosić złotówkę. 

Jak zaznaczono, resort przewiduje, że opłaty z tego tytułu będą w połowie odprowadzane do gmin, na terenie których odbywa się sprzedaż, a w połowie do NFZ. Resort szacuje, że w przyszłym roku opłaty mają przynieść 2,3 mld zł, a w kolejnych latach - nieco ponad 3 mld zł. 

Opłata od reklam suplementów diety

Proponowane zmiany w przepisach nie dotkną jednak tylko producentów słodkich napojów oraz sprzedawców popularnych "małpek". Na celowniku ministerstwa znalazły się również "podmioty świadczące usługę będącą reklamą suplementu diety". Do odpowiednich urzędów skarbowych będą musiały one wnosić opłatę w wysokości 10 proc. podstawy opodatkowania podatkiem VAT wynikającym z tej usługi. Zebrane środki mają być przekazywane do NFZ na finansowania świadczeń opieki zdrowotnej. 

Rozpoczynając prace nad nowymi przepisami dotyczącymi dostępności alkoholu w małych butelkach, Ministerstwo Zdrowia tłumaczy "potrzebą kontrolowania dostępności wprowadzania ograniczeń ekonomicznych oraz fizycznych w ich sprzedaży". W przypadku opłaty cukrowej rząd powołuje się na badania, z których wynika, że połowa Polaków ma nadwagę, a co dziesiąty dorosły jest otyły.

Co do suplementów diety natomiast resort wskazuje, że Polacy coraz chętniej po nie sięgają i podkreśla, że nie mogą one zastąpić zróżnicowanej diety.

Resort zdrowia planuje, że projekt zostanie przyjęty przez Radę Ministrów już w pierwszym kwartale 2020 roku. 

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM