Czynsze w spółdzielniach pójdą mocno w górę. Ekspert: To efekt m.in. wyższej płacy minimalnej i... 500 plus

- Wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe w najbliższym roku z pewnością odczują wzrost kosztów utrzymania ich nieruchomości - przekonuje w TOK FM Mariusz Łubiński, prezes firmy ADMUS, która zajmuje się zarządzaniem nieruchomościami. Jak dodaje, wyższe czynsze to efekt między innymi rosnącej płacy minimalnej i programu Rodzina 500 plus.
Zobacz wideo

W niektórych miastach - między innymi w Bydgoszczy, Legnicy czy Krakowie - lokatorzy już otrzymują informacje o pierwszych podwyżkach. - Przeważnie jest to wzrost rzędu kilkudziesięciu złotych, ale znalazłem też przypadki, w których ta podwyżka wyniosła nawet 180 złotych - informuje prowadzący Raport gospodarczy Tomasz Setta.

Mariusz Łubiński z firmy ADMUS wyjaśnia, że opłaty wspólnot czy spółdzielni dzielą się na dwie podstawowe kategorie. Pierwsza to koszty mediów, do których zalicza się ciepłą i zimną wodę oraz centralne ogrzewanie. - I tu szacujemy, że koszty zostaną mniej więcej na tym samym poziomie, nie spodziewamy się dużych podwyżek - mówi.

Drugi rodzaj to koszty zarządu nieruchomością wspólną. Składają się na nie: usługi sprzątania, zarządzania zielenią, odśnieżania, wszelkiego rodzaju konserwacji, administracji, ubezpieczenia czy energii elektrycznej. I tu, zdaniem gościa TOK FM, podwyżek należy się spodziewać, i to wcale niemałych.

Jak wylicza Łubiński, koszty utrzymania nieruchomości mogą wzrastać od 10 do 20 procent. Do tego należy doliczyć jeszcze wzrost opłat za wywóz śmieci (w Warszawie nawet do 300 procent) i wzrost kosztów energii elektrycznej. - Sumując to wszystko, szacuje się, że mieszkanie o metrażu 50 metrów kwadratowych powinno się liczyć z podwyżką rzędu 89 złotych, zaś mieszkanie mające 100 metrów kwadratowych - około 138 złotych miesięcznie - informuje gość Tomasza Setty.

Czynsz w spółdzielni. Dlaczego będzie drożej?

Skąd biorą się te wszystkie podwyżki? Jak mówi Łubiński, składa się na to kilka czynników, między innymi program "Rodzina 500 plus", dzięki któremu rodzinny posiadające dzieci otrzymują od państwa 500 złotych miesięcznie na każde z nich. - To spowodowało, że około 160 tysięcy kobiet - z dnia na dzień - rzuciło pracę. Były to kobiety głównie mniej wykwalifikowane, które często sprzątały we wspólnotach i spółdzielniach mieszkaniowych - stwierdza prezes firmy ADMUS.

Oprócz tego - jak dodaje - znaczny wpływ na podwyżki ma również wzrost płacy minimalnej. W tym roku - przypomnijmy - wzrosła ona o ponad 15 procent (do 2600 złotych brutto). - Możemy nie zdawać sobie sprawy z tego, że gros kosztów utrzymania nieruchomości to właśnie koszty wynagrodzenia dla osób, które zajmują się utrzymaniem czystości bądź konserwacją. To nie są osoby bardzo wykwalifikowane i każdy wzrost płacy minimalnej przekłada się na wzrost ich wynagrodzeń - wyjaśnia Łubiński.

Poza tym - jak dodaje - następuje pewien efekt domina. Bo skoro więcej zarabiają najmniej wykwalifikowani, to ich przełożeni też chcą mieć wyższe pensje.

"Tanio już było"

Warto też przypomnieć, że przed wyborami rządzący zapowiadali dalszy wzrost płacy minimalnej - do 3000, a za kilka lat nawet do 4000 tysięcy złotych.

- Czyli taniej już raczej nie będzie? - pyta swojego gościa redaktor Setta.

- To jest niestety jeden ze scenariuszy. Tanio już było i powinniśmy się spodziewać, że będzie tylko drożej - odpowiada Łubiński.

Prezes firmy ADMUS podkreśla też, że część wspólnot i spółdzielni od jakiegoś czasu myśli o optymalizacji kosztów. Wymienia się na przykład oświetlenie z tradycyjnego na ledowe, czy redukuje ochronę (a na niektórych mniejszych osiedlach wręcz całkowicie likwiduje). - Zmniejszaliśmy też zakresy usług tam, gdzie mieszkańcy dochodzili do wniosku, że chcą mniejszego standardu utrzymania czystości czy zieleni na swoim obiekcie - podaje.

Pytany, czy wobec tego zdarzają się przypadki, że mieszkańcy rezygnują także z usługi sprzątania - deklarując, że będą tym obowiązkiem dzielić się między sobą - mówi, że słyszał o takich sytuacjach między innymi w Poznaniu. - Próbowaliśmy to wprowadzać także u nas na Mazowszu, ale to się zupełnie nie przyjęło. Myślę, że to się może udawać w bardzo małych wspólnotach, gdzie jest do 15 lokali - stwierdza.

Co jeszcze można zrobić, aby zmniejszać koszty utrzymania wspólnot? Tego dowiesz się słuchając całej rozmowy Tomasza Setty - znajdziesz ją w Aplikacji TOK FM!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (69)
Czynsze w spółdzielniach pójdą mocno w górę. Ekspert: To efekt m.in. wyższej płacy minimalnej i 500 plus
Zaloguj się
  • tacx

    Oceniono 12 razy 8

    Tego durnego narodu nie da się nauczyć racjonalnego i logicznego myślenia. Oficjalnie można już ogłosić że pińcet Plus został zamortyzowany i dalsze podwyżki zaczną już uszczuplać wpływy płacowe. 150zł czynsz +inflacja 7% (podstawowe potrzeby a nie jakieś bilety h... wie gdzie do kina) przez 4 lata i reszta odwyżek sprawiła ze 500+ już realnie nie ma. I nie potrzeba do tego inflacji gusowskiej

  • dolores12345

    Oceniono 15 razy 7

    Moj czynsz podrożał o 40 zł w tym 20zł za smieci od osoby. Mieszkam sama. I nawet mi się chce śmiać, jak widzę zwolenników pisu, którzy się temu dziwią. Kochani - czeka nas ogromna inflacja - dalej bierzcie swoje 500 i oglądajcie tvp, tylko przestańcie się dziwić, a zacznijcie używać mózgu.

  • paseo

    Oceniono 6 razy 6

    Autor zapomnial o PPK a wlasnie spoldzielnie wprowadzaja to dla swoich pracownikow.Koszt skladek ponosza lokatorzy

  • lamerka

    Oceniono 12 razy 6

    Niestety, najbardziej po dupie dostana emeryci. A trzynastki pojda na regulowanie zaleglych oplat.

  • coelka

    Oceniono 5 razy 5

    U mnie spółdzielnia sprzątanie ma takie place, zdjęcia ze każdy z was by poszedł sprzątać . Firma jeden wielki przekręt stawki ustala prezes a właścicielka firmy jest mąż głównej księgowej że spółdzielni a zatrudnione ich dzieci . Sytuacja trwa od lat,wszyscy wiedzą,że to przekręt finansowy i tak działa to większości spółdzielni w Polsce ,wy wyposujevie artykuły jakbyście o takich praktykach nie wiedzieli a wiecie. Oczywiście prezesz i główna księgowa i ich rodziny kaską nie pogardzą bo pewnie zaraz sobie podniosą stawki.

  • jan700

    Oceniono 5 razy 3

    Ceny na światowych rynkach są stabilne.
    Dokonuje się drenaż polskich portfeli przez zagraniczne sieci.
    Gdybyśmy mieli realną konkurencję ceny w sklepach byłyby niskie.

  • mg_40

    Oceniono 11 razy 3

    Bardzo dobrze. Tanio to już było. Każdy chce zarabiać jak Niemiec to za chlebek czy usługi trzeba płacić odpowiednio więcej

  • norman67

    Oceniono 11 razy 3

    Chcieliście PiS-u no to go macie, skumbrie w tomacie.

  • lukki69

    Oceniono 4 razy 2

    Czy ogólne podwyżki we Francji i w Niemczech to też efekt 500+ ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX