Spada wskaźnik dobrobytu w Polsce. Tak źle nie było od ponad dekady

Wskaźnik Dobrobytu odzwierciedlający ekonomiczną kondycję polskiego społeczeństwa w lutym 2020 roku spadł o 3,6 punktu. Tak źle nie było od 11 lat. - Dobrostan pracowników polskich jest najgorszy w Europie - mówił w Poranku TOK FM Andrzej Radzikowski, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.
Zobacz wideo

Informacje dotyczące dobrobytu publikuje Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych. Z najnowszych opracowań wynika, że wskaźnik dobrobytu spadł do 97,7 pkt., wobec 101,3 pkt. w styczniu. "Tak głęboki jednorazowy spadek wskaźnika odnotowano po raz ostatni 11 lat temu, w lutym 2009 roku, kiedy to polska gospodarka w efekcie światowego kryzysu rozwijała się w tempie 1,5 proc. w skali roku" - przypomina BIEC.

Obecnie, jak dodają analitycy, choć wzrost gospodarczy jest blisko dwukrotnie wyższy, nadzwyczajna skala wzrostu cen uszczupla realne dochody gospodarstw domowych, zarówno te pochodzących z pracy, jak i te uzyskiwanych ze świadczeń społecznych.

"Jednocześnie przedsiębiorstwa ograniczyły kreację nowych miejsc pracy, co w konsekwencji spowodowało, że roczna dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 50 pracowników spadła z około 2,7 proc. w roku ubiegłym do 1,1 proc. w styczniu bieżącego roku" - podaje dalej BIEC. I przestrzega, że dane te stanowią wyraźny sygnał dla poszukujących pracy, że rynek pracownika, który dominował w ostatnich latach, wyraźnie traci na sile.

Wskaźnik dobrobytu, luty 2020Wskaźnik dobrobytu, luty 2020 Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (biec.org/zle-juz-dawno-bylo/)

Jak mówił w Poranku Radia TOK FM Andrzej Radzikowski, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych - jest wiele niepokojących sygnałów dotyczących sytuacji społeczno-gospodarczej w Polsce, i to właśnie jeden z nich. Zaznaczył jednak, że pojawiają się też alarmujące dane dotyczące m.in. spadku produkcji, wzrostu bezrobocia czy poziomu zdrowotności społeczeństwa.

- Ukazał się niedawno taki europejski raport "Siła robocza 2019", który pokazuje, że ten dobrostan pracowników polskich jest najgorszy w Europie. Około 7,5 mln Polaków ma kłopoty ze zdrowiem psychicznym. Jest to jedna z częstszych przyczyn zwolnień lekarskich - informował w rozmowie z Jackiem Żakowskim Radzikowski. Dopytywany, jak można te problemy rozwiązać, powiedział, że "przede wszystkim trzeba wprowadzać taki system wynagrodzeń i relacji z systemem pomocy społecznej, który by zachęcał do podejmowania pracy".

- Bo to wynagrodzenie za pracę jest podstawowym źródłem utrzymania - podkreślił. Obecnie, jego zdaniem, często zdarza się tak, że Polacy wybierają siedzenie na zasiłku i innych transferach socjalnych niż normalne podejmowanie pracy, bo efekty finansowe są podobne. - W Polsce tylko 63 proc. dorosłych Polaków pracuje. To bardzo mało. Więc jak oni muszą wszystko utrzymać i siebie, i rodzinę, i niepracujących, i państwo, to ten poziom życia nie może być za wysoki - mówił szef OPZZ.

Jego zdaniem, jednym ze sposobów na rozwiązanie problemu są podwyżki płac. - Mamy niskie płace, więc potrzebne są duże transfery społeczne i pomoc socjalna. Ale ponieważ to nie leci z nieba, to trzeba obciążyć pracowników dużymi daninami i podatkami, więc z tych niskich wynagrodzeń i tak się dużo zabiera, a w konsekwencji mamy słabo zarabiających pracujących. To trzeba kiedyś przerwać - powiedział.

Całej rozmowy możesz posłuchać w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM