Coach biznesu szczerze o zwalnianiu ludzi z pracy: Umiejętność jak każda inna. Pracownik "służy" do realizacji zadań

- Nasi pracownicy "służą" nam do tego, żeby realizować zadania, więc jeżeli nie realizują ich przez dłuższy czas, to trzeba coś zrobić - Piotr Kolmas konsultant, trener i coach biznesu przekonywał w TOK FM, że zwalnianie ludzi z pracy to umiejętność jak każda inna i można się jej nauczyć.
Zobacz wideo

Piotr Kolmas opowiadał o zwalnianiu pracowników z punktu widzenia pracodawcy, dla którego ludzie są "narzędziami menedżerskimi do osiągania celów". Zapewniał, że czasem trzeba zwalniać ludzi, mimo ogólnego przekonania, że brakuje rąk do pracy.

Gość TOK FM zapewniał, że to mit, że zwalnianie jest trudne czy bolesne. - Szefowie są często szantażowani przez własne przekonanie, że nie mogą nikogo zwolnić - stwierdził. Jak mówił, do tego dochodzi brak umiejętności zwalniania. Według niego zwalnianie pracowników to umiejętność jak każda inna i można się jej nauczyć. Wtedy jest łatwiej.

Dlaczego zwalniamy ludzi? - dopytywała prowadząca audycję Marzena Mazur. - Bo nasi pracownicy "służą" nam do tego, żeby realizować usługi, zadania, więc jeżeli nie realizują tego przez dłuższy czas, to trzeba coś zrobić - wyjaśniał rozmówca.

Zwalniać trzeba, ale nie zawsze

Piotr Kolmas mówił też kiedy należy wstrzymać się ze zwolnieniem osoby, z której wyników nie jesteśmy zadowoleni. Jest to sytuacja, kiedy nie mamy jej kim zastąpić. Wtedy najpierw poszukujemy następcy takiego pracownika. Coach przekonywał, że osoba, która wie, że ma zostać zwolniona, że szef poszukuje jej następcy, wcale nie musi stracić motywacji do pracy. - Są osoby, których motywacja nie jest związana z bieżącym sposobem działania. Bardziej wtedy mówimy o zaangażowaniu - podkreślał. Według niego coraz częściej mówi się o zaangażowaniu, a nie motywacji. - Zaangażowanie bierze się bardziej z wnętrza. Ludzie, którzy są zaangażowani, robią coś, bo widzą w tym sens - podkreślił.

Według gościa TOK FM czasem warto wstrzymać się ze zwalnianiem, jeśli pracownik rokuje i że jest szansa, że będzie działał tak, jak oczekujemy. - I wtedy warto zainwestować w rozwój - mówił ekspert.

Uwaga na "manipulacje" ze strony pracownika

Marzena Mazur zwróciła uwagę, że przecież za każdym pracownikiem stoi jakaś historia, szef zazwyczaj zna sytuację rodzinną swojego pracownika, jego problemy, wie, czy urodziły mu się dzieci niedawno i to może utrudniać decyzję o pozbawienia tego człowieka środków na utrzymanie rodziny. Jej gość nazwał to manipulacją i nadmiernym empatyzowaniem. - Jeśli pracownik potrafi dobrze grać emocjami, jest doświadczony w wykorzystaniu takich argumentów, a szef za mocno wejdzie w rolę opiekuna, pracownik może nim manipulować. Dlatego potrzebny jest dystans, elastyczność i radzenie sobie z emocjami swoimi i innych osób - podkreślał coach biznesu.

Zatrudnić jest łatwo. Do zwolnienia potrzeba dojrzałości

Według Piotra Kolmasy umiejętność zwalniania jest dla menedżera papierkiem lakmusowym. - Zatrudnić jest łatwo, bo wtedy dużo się obiecuje, wprowadza się kogoś do swojego świata i to właściwie każdy potrafi dobrze zrobić. Ale zwolnić człowieka? Do tego potrzeba dojrzałości, umiejętności wyższego kalibru. Można to zrobić źle, ale wtedy są rany po obu stronach, natomiast kiedy robi się to z szacunkiem, etycznie, a jednocześnie menedżersko, konsekwentnie, merytorycznie, to jest efekt dojrzałości, sprawdzenia tej dojrzałości i z każdym zwolnieniem zdobywa się menedżerski szlif - mówił ekspert.

Jak zwalniać? Szybko

Ekspert dopytywany, jak należy zwalniać pracowników, zapewniał, że trzeba to robić szybko. - Jeżeli pracuje ktoś, kto nie będzie realizować celów w odpowiedni sposób, nie wpływa dobrze na atmosferę zespołu i nie rokuje, to menedżer powinien taką osobę jak najszybciej zwolnić, żeby uleczyć organizm, jakim jest organizacja - mówił, porównując rolę szefa do lekarza.

- Sama rozmowa o zwolnieniu też powinna być szybko przeprowadzona. Niektórzy menedżerowie owijają w bawełnę, zaczynają od "small talku" i jest coraz gorzej, bo druga strona widzi niepewność. Dobra rozmowa o zwolnieniu powinna być krótka: Mam coś ważnego do przekazania, siadaj, podjąłem decyzję, żeby zakończyć z tobą współpracę. Dziękuję za to wszystko, co było dobre, życzę ci powodzenia w nowej roli; porozmawiajmy o tym, jak będą wyglądały twoje ostatnie tygodnie, miesiące - radził gość TOK FM.

Jak mówił Piotr Kolmas, w czasie rozmowy o zwolnieniu warto obniżyć emocje choćby przez zwykłe ludzkie powiedzenie "Wiem, że to jest trudne", wczucie się w sytuację pracownika. - Umiejętność zwalniania to jest umiejętność poruszania się w tych dwóch obszarach - twardym, stanowczym, menedżerskim i ludzkim, emocjonalnym - podsumowal gość TOK FM.

Posłuchaj całej rozmowy w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM