Historie słuchaczy, którzy zostali bez dochodów. "Zapowiada się absolutna rzeź"

Setki tysięcy Polaków mogą nie dostać w tym miesiącu wynagrodzenia. Czy pakiet antykryzysowy uratuje zainfekowaną gospodarkę? Co mogą zrobić Polacy bez pracy? Ze słuchaczami rozmawiali Maciej Samcik, dziennikarz ekonomiczny i Paweł Sulik.
Zobacz wideo

Rząd w tym tygodniu zapowiedział, że przeznaczy 212 mld zł na pomoc przedsiębiorcom i firmom w związku z pandemią koronawirusa. W audycji "Mikrofon TOK FM" słuchacze dzielili się swoim wątpliwościami i problemami, które spotykają ich w związku z tą sytuacją.

"To jest dramat"

Pan Andrzej z Warszawy opowiadał, że prowadzi małą firmę, w której zatrudnia 5 osób na etacie. – Wychodziłem na bardzo lekki plus i był zapas na jeden miesiąc. Teraz musiałem zawiesić funkcjonowanie firmy. Pieniądze się skończyły.  Nie mam z czego wypłacić pracownikom pensji w kwietniu. Sam sobie też zawiesiłem. A do tego rachunki za gaz czy prąd. To jest dramat – mówił pan Andrzej.

Maciej Samcik odpowiadał, że słuchacz może liczyć na pożyczkę 5 tys. zł od państwa. – Jeśli potem przez pół roku nie zwolni pracowników, to nie będzie musiał tego oddawać. Tylko podstawowe pytanie, na ile i na co starczą te pieniądze? Jak utrzymać przez pół roku tych pracowników za taką kwotę? Ta pomoc rządowa jest mocno iluzoryczna – wskazywał dziennikarz ekonomiczny.

Arcytrudna sytuacja artystów

Do TOK FM dodzwonił się też pan Michał z Warszawy, artysta muzyk, niezatrudniony nigdzie nie stałe. – Rozliczam się na umowy o dzieło, nawet nie jestem ubezpieczony. Takie są realia w tej branży.  Na wiosnę zarabiam i te pieniądze musza mi wystarczyć na przeżycie jesieni i zimy. Nie miałem pracy od listopada, a w marcu odwołano mi 5 z 10 koncertów, pieniądze z nich miały iść na długi. A też muszę zapłacić za mieszkanie etc – opowiadał pan Michał. Samcik podkreślał, że osoba w takiej sytuacji może się starać o zapomogę 2 tysięcy zł przez 2 miesiące. – Jednak to jest sytuacja ekstremalnie zła, najgorsza z możliwych, zamknięcie działalności w wysokim sezonie. Do tego jeszcze długi – mówił Samcik i radził, żeby próbować konsolidować swoje zobowiązania. Podkreślał także, że w tej sytuacji banki mogą być bardziej elastyczne, bo ludzi w trudniej sytuacji może być dużo. – Jednak trzeba odpowiednio szybko zareagować i rozmawiać z bankiem. Zanim windykator stanie nam nad głową – przekonywał Maciej Samcik.

Skąd wziąć na wypłaty?

Swoją historię opowiadała też pani Jolanta z Mysłowic. Jest właścicielka biura projektowego, zatrudnia na etacie 5 osób. – Nigdy nie spóźniałam się z opłatami podatkowi czy do ZUS. Teraz 2 klientów odmówiło mi wykupu dokumentacji. Bo muszą to nagle przemyśleć. A ja nie będę mogła wykazać spadku dochodów, bo mam na to umowy. Zostałam bez możliwości uregulowania wypłat.Z trudem zapłaciłam ZUS pracownikom i wyskrobię na podatek od umów o pracę – mówiła pani Jolanta. Samcik odpowiadał, że słuchaczka powinna zgłosić się o 5 tys. zł pożyczki. - Ja bym też porozmawiał z pracownikami i postawił sprawę jasno, że spróbujemy wszyscy zacisnąć pasa, umówimy się na zmniejszenie etatu, tak żeby dostawali oni elementarne pieniądze a firma nie zbankrutowała. Może ten pakiet rządowy zostanie poprawiony, może koronawirus złagodnieje przed latem.  Trzeba przetrwać i maksymalnie ograniczyć koszty – podpowiadał Maciej Samcik.

Audycji słuchał też prof. Adam Leszczyński z Uniwersytetu SWPS. -  Dzwonią przedsiębiorcy i prekariusze. Rząd nie ma ani jednym, ani drugim prawie nic do zaoferowania — poza odroczeniem płatności. Gotówki na rękę, którą zaczynają rozdawać rządy USA i Wlk. Brytanii, prawie nic. Zapowiada się absolutna rzeź prekariusza i drobnego biznesmena - komentował Leszczyński.

Więcej historii słuchaczy TOK FM i odpowiedzi eksperta znajdziecie w podcaście:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (7)
Historie słuchaczy, którzy zostali bez dochodów. "Zapowiada się absolutna rzeź"
Zaloguj się
  • rbik53

    Oceniono 2 razy 2

    .
    taaaa….. ważne, że PiS wybory kupił....
    Teraz będą wydawać miliardy, których nie ma.....
    BRAWO Kaczyński ! ! !
    Nieźleś nas urządził dziadu p****y.
    .

  • 2bxornot2b

    Oceniono 3 razy 1

    W GB korpo zredukowalo dni, placic beda za 37,5h

  • fuqu

    Oceniono 6 razy 0

    Sam nie prowadzę działalności, jestem najemnikiem kontraktowym, nie narzekam.
    Działalnośće prowadzi żona i większość rodziny i znajomych.
    Jest różnie, ci od informatyki mają się nie najgorzej (jak na warunki kryzysowe)
    Ci od turystyki i usług w ogóle się nie mają, z dnia na dzień przestali istnieć.
    Szczęście jak mieli działalność jednoosobową, jakoś przeżyją.
    Oszczędności, rodzina.
    Ci co zatrudniali pracowników musieli ich zwolnić.
    Najgorzej mają ci z pożyczkami (często na firmy, na rozwój inwestycje)

    Pomoc PAŃSTWA ........... Adrian wam w dudę.

  • mgrstepien

    Oceniono 9 razy -5

    Gdyby był rudy ze swoją kupą kamieni u władzy, to byśmy leżeli i kwiczeli wszyscy. Na szczęście sprzedał matkę, uciekł za granicę i gra bohatera na twitterze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX