Zakupy na Wielkanoc jak na zwykły weekend i minimum podróży. Te święta nie pomogą gospodarce

Tegoroczne święta wielkanocne będą wyjątkowe pod wieloma względami, także z ekonomicznego punktu widzenia. O ile co roku były dla gospodarki stymulatorem, tym razem okres świąteczny raczej nie będzie się różnił od zwykłego weekendu.
Zobacz wideo

W związku z tym, że spędzimy te święta w gronie najbliższych, domowników, to przygotowania będą dużo skromniejsze. W wielu przypadkach świąteczne zakupy nie będą się znacząco różnić od tych weekendowych. - Polska gospodarka w ostatnich czterech latach rozwijała się dzięki dynamicznie rosnącej konsumpcji, a okresy około świąteczne były potężnym impulsem popytowym, teraz tego stymulatora zabraknie - przekonuje ekonomistka, prof. Aneta Zelek z którą rozmawiał reporter TOK FM Sebastian Wierciak

Tym razem jednak święta nie będą stymulatorem dla gospodarki. - Mimo że w pierwszym kwartale tego roku mamy 5 proc. inflacji, a w grupie dóbr żywnościowych ceny wzrosły nawet o kilkanaście procent - wylicza prof. Aneta Zelek. - Zakupy przegrają w tym roku z postulatem odkładania na czarną godzinę - dodaje, wspominając o ogromnej niepewności na rynku pracy.

Ale gospodarka nie skorzysta również na charakterystycznym dla okresu świątecznego zwiększonym popycie na paliwa. Nie będzie również mowy o dalekich wyjazdach wypoczynkowych, które stały się popularną odmianą od spędzania świąt przy wspólnym stole. 

Co czeka gospodarkę? Co z naszą pracą? Jak głęboki będzie kryzys, który nas czeka? Słuchaj Magazynu EKG i trzymaj rękę na pulsie wydarzeń gospodarczych.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny