Nowa tarcza antykryzysowa we wtorek w Sejmie. Posłowie mają 120 minut, żeby przeanalizować 250 stron

O godz. 16.30 (wcześniej planowano godz.15) ma się zebrać Sejm, który dziś - zamiast wyborami - ma się zajmować pomocą dla przedsiębiorców, czyli drugą wersją tak zwanej antykryzysowej tarczy. Projekt ustawy ma 139 stron, a wraz z załącznikami - 250. Pojawił się na stronie Sejmu dopiero po godzinie 14.30.
Zobacz wideo

Posłowie długo czekali na szczegóły rządowego projektu. Pojawił się on na stronie internetowej Sejmu dopiero po godzinie 14.30, czyli na 2 godziny przed rozpoczęciem obrad. Co ciekawe, pierwotnie posiedzenie miało się odbyć o 15. Sam projekt opiewa na aż 139 stron, z uzasadnieniem i dodatkami 250.

"Do Sejmu w ostatniej chwili trafił projekt kolejnej rządowej tarczy antykryzysowej. Liczy dokładnie 139 stron, a posłom na zapoznanie się z dokumentem dano 120 minut. Czyli mniej więcej jedną minutę na jedną stronę. Właśnie tak wygląda demontaż parlamentaryzmu w praktyce" - napisał na Twitterze sejmowy reporter TOK FM Roch Kowalski

- Nie czytać nowego projektu, tylko popierać i nie przeszkadzać. Gdyby nie ten wstrętny proces legislacyjny, byłby on już obowiązującym prawem - napisał analityk prawny FOR Patryk Wachowiec. 

Co jest w nowej ustawie?

Całość rozwiązań pakietu uzupełniającego do tarczy antykryzysowej wyniesie ponad 11 mld zł - poinformował szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Łukasz Schreiber, który przedstawiał we wtorek szczegóły kolejnego rządowego projektu ustawy z "tarczy antykryzysowej". Schreiber podkreślił, że rządowy projekt jest uzupełnieniem "tarczy antykryzysowej" i ma służyć m.in. ochronie miejsc pracy.

Szef KSRM poinformował, że w uzupełnieniu "tarczy" znalazło się m.in. rozszerzenie zwolnień z ZUS-u także na przedsiębiorców, którzy zatrudniają od 10 do 49 pracowników i wydłużenie do trzech miesięcy wsparcia dla osób na umowach cywilnoprawnych.

Ponadto - jak dodał - w projekcie znalazł się zasiłek dla rolników objętych kwarantanną w wysokości 50 proc. minimalnego wynagrodzenia, zabezpieczenie przed egzekucją komorniczą środków przeznaczanych z "tarczy", wprowadzenie nielimitowanego internetu w ramach dostępu do stron gov.pl i usług medycznych, rozszerzenie świadczeń ochrony miejsc pracy na NGO-sy, szybsza realizacja ogólnopolskiej sieci edukacyjnej, rozwiązania dla szkół dotyczące sprzętu komputerowego i oprogramowania do pracy zdalnej, wydłużenie terminów administracyjnych i uproszczenia jeśli chodzi o usługi pocztowe.

- Całość tych rozwiązań, tego pakietu uzupełniającego do tarczy antykryzysowej wyniesie ponad 11 mld zł - poinformował Schreiber.

Ulga w składkach dla większych firm

Kolejne szczegóły omawiała minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Jak mówiła, projekt nowelizacji tarczy antykryzysowej zakłada, że z 3-miesięcznych "wakacji składkowych" będą mogły korzystać też firmy zatrudniające do 49 pracowników. Ale jest to zwolnienie tylko częściowe. - Będzie 50 proc. ulga w składkach na ZUS dla firm od 10 do 49 pracowników - podała Emilewicz.

Jak skomentował na Twitterze poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński - "To nie tarcza to durszlak". Przypomnijmy, firmy zatrudniające do 9 osób oraz samozatrudnieni mogą wnioskować o całkowite zwolnienie ze składek. 

Poza tym zaproponowano objęcie zwolnieniem ze składek wszystkich płatników będących spółdzielniami socjalnymi, bez względu na liczbę pracowników. Do liczby osób objętych ubezpieczeniami społecznymi nie będą wliczani pracownicy młodociani zatrudnieni w celu przygotowania zawodowego.

>> Cały projekt nowej "tarczy antykryzysowej" można znaleźć tutaj <<

- Proponujemy zmianę w zakresie Agencji Rozwoju Przemysłu. ARP także będzie udzielać gwarancji i kredytów i będzie się koncentrować przede wszystkim na mniejszych firmach - powiedziała Emilewicz. - Pomoc będzie polegała na udzielaniu przedsiębiorstwom pożyczek z 15 miesięczną karencją w spłacie - dodała minister.

Emilewicz zapowiedziała też, że przedstawiane we worek projekty zmian do tarczy antykryzysowej nie są ostatnimi propozycjami rządu. - Jesteśmy o tym przekonani, że to nie są nasze ostatnie ustawowe słowa (...) jakie dajemy przedsiębiorcom, abyśmy mogli w miarę bezpiecznie przetrwać kryzys z którym się obecnie mierzymy - podkreśliła minister.

Jak wynika z Oceny Skutków Regulacji, zmiany przewidziane w projekcie będą kosztowały sektor finansów publicznych 18 mld 459,88 mln zł.

Natomiast rozszerzenie kręgu podmiotów zwolnionych z opłacania składek, do zatrudniających do 49 osób podlegających ubezpieczeniom społecznym, przy uwzględnieniu zasady dofinansowania składek w wysokości 50 proc. łącznej kwoty nieopłaconych należności z tytułu składek wykazanych w deklaracji rozliczeniowej złożonej za dany miesiąc to miesięczny koszt ok. 2,1 mld zł.

"Całkowity szacowany koszt rozszerzenia zwolnienia za okres 3 miesięcy wynosi ok. 6,3 mld zł. Dodatkowo zwolnienie ze składek wszystkich spółdzielni socjalnych powoduje szacunkowy koszt za 3 miesiące wynoszący 5,7 mln zł, natomiast nie uwzględnienie w liczbie ubezpieczonych uprawniających do zwolnienia ze składek pracowników młodocianych, spowoduje szacunkowy wyższy koszt za 3 miesiące wynoszący ok. 31,2 mln" - napisano w OSR.

Rząd wycofa się z 500 plus?

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marleną Maląg przekazała na konferencji, że w ramach już obowiązującej "tarczy antykryzysowej" złożonych zostało 340 tys. wniosków, w tym 250 tys. o zwolnienie ze składki ZUS, 56 tys. wniosków zostało złożonych na tzw. postojowe oraz 31 tys. wniosków o pożyczki dla mikroprzedsiębiorców.

Pytana, czy rząd nie planuje wycofania się z programu 500 plus w związku z epidemią koronawirusa przypomniała, że świadczenie 500 plus funkcjonuje już 4 lata, ponad 100 miliardów złotych zostało przekazanych w tym okresie polskim rodzinom, co miesiąc pomoc trafia do 6,5 miliona dzieci. "Ten program ma zupełnie inny wymiar, pozwala przeżyć ten trudny czas, więc absolutnie nie zamierzamy wycofywać się z tego programu" - zapewniła.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
Nowa tarcza antykryzysowa we wtorek w Sejmie.
Zaloguj się
  • przyganiacz

    Oceniono 3 razy -1

    Nowa tarcza w Sejmie.

    Cóż to za upośłedzona instytucja, praktykująca ustawodawczą sraczkę, złożona w większości z JĄKAJĄCYCH się gamoni. Prawo trzeba tworzyć raz a dobrze, bez jąkania się, tj. poprawiania, małymi kroczkami, co kilka dni poprzedniego zbuka. A za każdym razem cała ta procedura ustawodawcza, na rympał, niezgodnie z prawem, bo nie można robić wszystkich czytań prawie natychmiast jedno po drugim i debatować nie wiadomo o czym, bo brak dokumentów, a podpisy popierające projekty aktów prawnych zbiera się in blanco - to przecież drańskie oszustwo.
    A czas płynie i beneficjenci tarczy mogą nie doczekać...

  • cadima1946

    Oceniono 3 razy -1

    łajdacka partia , łajdackie metody.

  • marudna.maruda

    Oceniono 3 razy -1

    Posłowie zapewne po kursach szybkiego czytania. A jak nie, to i tak bez znaczenia. Mają głosować jak naczelnik wskazał, ewentualnie będą powtarzać głosowanie- do skutku.
    A tymczasem ze strony rządu płyną apele, żeby Polacy wspomagali DPSy, bo tam potrzeby ogromne. My więc wesprzemy, bo rząd nie ma czasu na takie drobiazgi, rząd sobie uchwali medyczny pakiet vipowski i co tam jeszcze się prezesowi przed południem przyśniło.

  • fuqu

    Oceniono 2 razy -2

    To oni umieją czytać ???????

  • bartek2345

    Oceniono 2 razy -2

    Godzina obrad jednak znowu przesunięta.
    Oby było warto...

    Szkoda, że wybory są ważniejsze niż gospodarka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX