Prof. Kołodko: Załamanie jest radykalne, a powrót do solidnej gospodarki sprzed pandemii będzie trwał długo

- Dobrze się stało, że weszliśmy w ten okres z przyzwoitą sytuacją, mając stosunkowo niski poziom niezrównoważenia finansów publicznych (...) i relatywnie niski poziom długu publicznego. Jest więc przestrzeń, w której możemy się w miarę bezkarnie zadłużać, ale trzeba uważać, bo to nie jest worek bez dna, do którego można wkładać rękę i z niego wyciągać tyle, ile się zechce - mówił w TOK FM prof. Grzegorz Kołodko.
Zobacz wideo

Pandemia koronawirusa zatrzymała polską gospodarkę. Zamknięte są liczne punkty usługowe, niektóre sklepy, restauracje czy hotele. Firmy zaczynają zwalniać pierwszych pracowników lub zmniejszać im wynagrodzenia. Eksperci ostrzegają - poziom bezrobocia może wzrosnąć do kilkunastu procent.

O to, czy jest szansa na szybki powrót do dobrych czasów, pytała Karolina Lewicka profesora Grzegorza Kołodkę, byłego wicepremiera i ministra finansów, a obecnie dyrektora Centrum Badawczego Transformacji, Integracji i Globalizacji TIGER. Profesor odparł bez wahania: "Nie. Będą ciężkie czasy, które będą trwały długo".

Przyznał, że na ten moment jeszcze nie wiadomo dokładnie, jak głęboki będzie spadek produkcji, ale jednocześnie zaznaczał, że "recesja jest nieunikniona". - Do wzrostu gospodarczego liczonego tradycyjnie, czyli porównując kwartał tego roku z kwartałem odpowiednim poprzedniego roku, możemy wrócić nawet na jesieni czy zimą. Natomiast potem będzie wolny wzrost i wiele przyczółków tej naszej gospodarki będzie bardzo wolno budowanych - mówił gość Wywiadu politycznego TOK FM.

Profesor opowiadał, że są osoby, którym już "na głowę zawalił się świat". - Niektórzy wręcz nie przeżywają, niektórzy już nie wrócą do własnych biznesów, do przedsiębiorczości, tracą pracę i szybko jej nie znajdą - komentował. - Więc załamanie jest radykalne, a powrót do solidnej gospodarki, którą mieliśmy przed pandemią będzie trwał długo. Ten stan będzie kładł się cieniem jeszcze przez kilka lat, niestety - dodał.

Pytany przez redaktor Lewicką, jak ocenia kondycję i działania polskiego rządu w kontekście gospodarczym, prof. Kołodko wypowiadał się dość pozytywnie. 

- Po pierwsze uważam, że dobrze się stało, że weszliśmy w ten okres z przyzwoitą sytuacją, mając stosunkowo niski poziom niezrównoważenia finansów publicznych (…) i relatywnie niski poziom długu publicznego. Jest więc przestrzeń, w której możemy się w miarę bezkarnie zadłużać, ale trzeba uważać, bo to nie jest worek bez dna, do którego można wkładać rękę i z niego wyciągać tyle, ile się zechce - przestrzegał były wicepremier.

Przyznał, że politykę rządu i działania Narodowego Banku Polskiego ocenia "ogólnie pozytywnie, nie wchodząc w szczegóły". - Zachowują się pragmatycznie, rzeczowo i profesjonalnie - stwierdził. Profesor dodał także, że byłoby lepiej, gdyby krytyka opozycji, niezależnych mediów czy różnych grup lobbystycznych przedsiębiorców była "cały czas widoczna, ostra, ale jednocześnie bardziej merytoryczna i bardziej życzliwa".

- Temu rządowi i Bankowi Centralnemu trzeba pomóc. To, co robią, nawet jeśli ktoś to nazywa drukowaniem pieniędzy, bo formalnie to się zresztą sprowadza do drukowania pieniędzy, których nie zarobiono wcześniej, jest tym, na co nas w tej chwili stać. I to jest najmniej złe wyjście ze wszystkich możliwych, jakie stwarza nam polityka fiskalna - podsumował były wicepremier.

Profesor Kołodko mówił także o zmianach, jakie pandemia koronawirusa spowoduje na całym świecie. Posłuchaj całej rozmowy - znajdziesz ją w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM