Dlaczego akurat Antonow AN-225 przywiózł sprzęt do Polski? "Bezkonkurencyjna oferta"

- Oferta dotycząca Antonow An-225 była bezkonkurencyjna cenowo w stosunku do ofert innych dostępnych samolotów, biorąc pod uwagę możliwą ładowność (w metrach sześciennych oraz tonach) w danym terminie - informuje nas przedstawiciel spółki KGHM Polska Miedź S.A, pytany o organizację przylotu lotniczego kolosa do Warszawy.
Zobacz wideo

Wizyta potężnego Antonowa AN-225 na warszawskim lotnisku jednych zachwyciła, innych zadziwiła. Największy transportowy samolot świata może zabrać na pokład ponad 200 ton ładunku. Do Polski dostarczył środki ochronne potrzebne do walki z koronawirusem - było ich, jak wskazał sam premier Mateusz Morawiecki, około 80 ton. Taką ilość - teoretycznie - z powodzeniem mógł dostarczyć inny, tańszy środek transportu. 

O organizację i koszty przylotu Antonowa An-225 Mrija zapytaliśmy zarówno Ministerstwo Aktywów Państwowych (którye nadzorowało przedsięwzięcie), jak i spółki: Grupę LOTOS S.A oraz KGHM Polska Miedź S.A. Dwa pierwsze podmioty odpowiedziały zgodnie, że wszelkie pytania i wątpliwości należy zgłaszać do KGHM. 

Dyrektor Departamentu Komunikacji Korporacyjnej tej ostatniej spółki - Piotr Chęciński - kosztów organizacji przylotu nie podaje. Zapewnia, że jest to kwestia objęta "tajemnicą handlową wszystkich partnerów i nie może być podawana publicznie". - "Podobnie jest w przypadku zakupu materiałów. Jest to standard wszystkich umów handlowych" - stwierdza w odpowiedzi wysłanej naszej redakcji.  

Jeśli chodzi zaś o wykorzystanie antonowa, przedstawiciel KGHM wyjaśnia, że decyzja "o wynajęciu konkretnego środka transportu zapada na podstawie: dostępności i oferowanej ceny w stosunku do ładowności". - Oferty są przedstawiane przez dostawców lub/i przez firmy transportowe. Oferta dotycząca Antonow An-225 była bezkonkurencyjna cenowo w stosunku do ofert innych dostępnych samolotów, biorąc pod uwagę możliwą ładowność (w metrach sześciennych oraz tonach) w danym terminie - wyjaśnia Piotr Chęciński. - Dodatkowo na miejscu odbioru ładunku (lotnisko w Tianjin) krajowy przewoźnik LOT nie realizuje operacji lotniczych - zaznacza. 

Na koniec Chęciński podkreśla jeszcze, że "krajowy przewoźnik LOT nie dysponuje samolotami cargo". - Mimo tego, skorzystaliśmy z samolotów LOT do przewozu wcześniejszych, znacznie mniejszych objętościowo transportów - podsumowuje.

Jest wniosek do NIK, by zbadała przylot antonowa

Przylotem Antonowa AN-225 do Polski zainteresował się m.in. poseł Koalicji Obywatelskiej Adam Szłapka, który złożył wniosek do Najwyższej Izby Kontroli, by przyjrzała się tej sprawie. 

W piśmie do szefa NIK Mariana Banasia Szłapka podkreślił, że Antonow An-225 to "najdroższy w eksploatacji samolot towarowy używany głównie do transportu wielkogabarytowego". Powołując się na szacunki ekspertów, poseł wyliczył, że organizacja przylotu mogła kosztować Polskę około 12 mln zł. Zaznaczył też, że około 80 ton środków ochronnych mógł dostarczyć do kraju na przykład mniejszy Boeing 777, który bierze na pokład 112 ton ładunku. Zdaniem Szłapki, istnieje więc "uzasadnione podejrzenia o niegospodarności".

O wniosek posła KO pytany był w piątek w Radiowej Trójce szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Zarzuty te uznał za "polityczną rozgrywkę czy próbę wywołania awantury". 

Według Dworczyka, wtorkowy transport środków ochronnych był zorganizowany w sposób zasadny i profesjonalny. - Tego rodzaju zarzuty nie mają żadnego pokrycia w faktach, natomiast jeżeli ktoś ma jakieś wątpliwości, to dobrze, niech to zgłasza do instytucji, które mogą to skontrolować - ocenił szef KRPM.

Lotniczy kolos wylądował w Warszawie we wtorek, chwilę przed godziną 10. Przywiózł z Chin do Polski m.in. 7 mln maseczek i kilkaset tysięcy kombinezonów ochronnych. Wyleciał z Lotniska Chopina dzień później (w środę) przed południem. Zarówno jego przylot, jak i odlot były transmitowane przez lotnisko na żywo w mediach społecznościowych. 

Była to pierwsza wizyta Antonowa AN-225 w Warszawie. Wcześniej maszyna gościła w Polsce dwukrotnie - w 2003 i w 2005 roku - w Poznaniu i Katowicach.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM