Zapomnij o spacerach po galeriach handlowych. Gdy zostaną otwarte, będą działać zupełnie inaczej niż dotychczas

Restauracje prawdopodobnie tylko z opcją na wynos, zakmnięte wszelkie przestrzenie wspólne i place zabaw, regularna dezynfekcja przymierzalni - o takich zmianach w działaniu centrów handlowych przedstawiciele branży rozmawiają z rządem.
Zobacz wideo

O tym, jak ma wyglądać "nowa normalność" w działalności centrów handlowych, mówił w rozmowie z Maciejem Głogowskim Radosław Knap, dyrektor generalny i członek zarządu Polskiej Rady Centrów Handlowych. Bierze on udział w rozmowach z rządem, w tym z resortem zdrowia na temat warunków otwarcia galerii. Jak podkreślił, centra handlowe zaraz po branży turystycznej są najbardziej poszkodowane przez kryzys. W warunkach przed epidemią ok. 30 proc. całego handlu w Polsce generowane było właśnie w centrach handlowych. Dziś, w związku z ograniczeniami w poszczególnych obiektach mogą prowadzić działalność tylko wybrane podmioty, np. sklepy spożywcze, apteki, niektóre drogerie. Wszystkie pozostałe są zamknięte i niedostępne dla klientów.

Jak mówił Radosław Knap, dyskusja z przedstawicielami rządu dotyczyła wprowadzenia protokołu procedur bezpieczeństwa dla poszczególnych placówek w centrach handlowych i dla samych centrów. Tu wiele do powiedzenia miał resort zdrowia. - Minister Szumowski mówił, że ta sfera działalności, która sprawiała, że przez lata galerie były miejscem spotkań, w tym momencie musi zostać kompletnie zniwelowana. Pozostać mają same zakupy. Oczywiście branża to rozumie - podkreślał.

Jak będą działać centra handlowe?

Ustalenia wciąż trwają, jednak z dotychczasowych rozmów wynika, że wszelkie funkcje rozrywkowe, place zabaw, strefy gier, kin, przestrzenie wspólne mają zostać ograniczone, żeby klienci mogli skoncentrować się na wejściu do obiektów, zachowaniu bezpiecznej odległości. - Centra handlowe są na to gotowe, bo mają systemy liczące ludzi, w związku z tym mogą szacować zagęszczenie osób na powierzchniach wspólnych. Jednocześnie dookreślone będzie, ile osób może wejść do danego lokalu, żeby nie powodować zbytniego zagęszczenia. Oczywiście wszelkie wymogi bezpieczeństwa dotyczące zaopatrzenia w maseczki, w dozowniki środków dezynfekujących, co już de facto funkcjonuje - wyliczał gość Raportu Gospodarczego.

Maciej Głogowski dopytywał o praktyczne rozwiązania, np. dotyczące przemieszczania się po centrach. - Będziemy tak ukierunkowywać ruch, by klienci mogli realizować konkretne plany zakupowe, by były to centra bezpiecznych zakupów, ale nie centra rozrywki i spędzania czasu - deklarował Radosław Knap. Wiele wskazuje na to, że działać będą przymierzalnie, które mają być regularnie dezynfekowane. Podobnie jak toalety. Wypracowane mają być także procedury dotyczące postępowania wobec osób, które stwierdzą u siebie jakieś objawy choroby wywołanej przez koronawirusa.

Osobny protokół postępowania ma dotyczyć restauracji - tu w rozmowach pojawia się pomysł umożliwienia zamawiania wyłącznie posiłków na wynos. 

Gość TOK FM powoływał się na dane z innych krajów, w których stopniowo przywracano handel w centrach. - Wiemy, że nie ma tam tłumów, co z punktu widzenia bezpieczeństwa jest ważną informacją. Klienci koncentrują się na najważniejszych zakupach, ale też mają obawy, w związku z tym to jest powolny proces edukacji i zachowania zachowań konsumenckich - mówił. Z drugiej jednak strony wskazywał na badania dotyczące Polski, a pokazujące, że klienci chcą powrotu do sklepów oczywiście w sferze bezpiecznej. 64 proc. pytanych chciałoby z nich korzystać. 

Zgodnie z planem rządu, otwarcie centrów handlowych mieścić się ma w III etapie luzowania obostrzeń. Tymczasem w połowie maja można się spodziewać wprowadzenia etapu drugiego obejmującego otwarcie hoteli i innych miejsc noclegowych oraz niektórych instytucji kultury - bibliotek, muzeów i galerii sztuki.

Posłuchaj całej rozmowy Macieja Głogowskiego:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM