Pracownicy skarbówki na kwadrans wyłączą komputery. W tym czasie nie załatwisz żadnej sprawy

Pracownicy urzędów skarbowych domagają się spotkania z premierem i wypłaty im zaległych podwyżek. Dlatego o godz. 10 odejdą od swoich komputerów i przez kwadrans nie będą obsługiwać podatników. Jeśli nie przyniesie to skutku, protest ma być zaostrzany.
Zobacz wideo

Chodzi o sześcioprocentowe podwyżki wynegocjowane przez związkowców kilka miesięcy temu, jeszcze przed wybuchem pandemii koronawirusa. Pieniądze miały być wypłacane pracownikom Krajowej Administracji Skarbowej z wyrównaniem od stycznia tego roku. Ale do dziś tak się nie stało. Stąd akcja ostrzegawcza: urzędnicy skarbowi w całym kraju w czwartek o godz. 10 wylogują się z systemów informatycznych Ministerstwa Finansów i na kwadrans wyłączą swoje komputery.

- Mamy nadzieję, że to wystarczy, żeby ktoś podjął z nami rzeczowe i konkretne rozmowy - mówi TOK FM Dominik Lach, wiceprzewodniczący Krajowej Sekcji Administracji Skarbowej NSZZ "Solidarność". Jak tłumaczy, płace dla pracowników skarbówki były zamrożone przez ostatnie 10 lat. Wielu liczyło, że od stycznia się to zmieni. Zwłaszcza że pracownicy urzędów skarbowych z roku na rok mają coraz więcej dodatkowych zadań. Nowych obowiązków przysporzył też trwający kryzys. Przykład? Urzędnicy skarbówki muszą rozpatrywać więcej niż dotychczas wniosków o umorzenie albo rozłożenie podatku na raty.

- Obecny okres, kiedy podatnicy są kontrolowani w mniejszym stopniu, może też skutkować wznowieniem działalności przez tak zwane mafie vatowskie. To będzie następny element, nad którym będą musieli pracować nasi urzędnicy, żeby wyłapać nienależne zwroty VAT - podkreśla wiceprzewodniczący Lach.

Ministerstwo jest "w dialogu"

Komitet protestacyjny zapowiada również walkę o ochronę miejsc pracy w tzw. budżetówce. Dziś - dzięki jednej z antykryzysowych tarcz - Rada Ministrów może je zredukować w każdej chwili w drodze zwykłego rozporządzenia. Dlatego związkowcy zrzeszeni we wszystkich centralach chcą rozmawiać o swoich postulatach osobiście z premierem Mateuszem Morawieckim.

O komentarz do sprawy poprosiliśmy Ministerstwo Finansów. Biuro prasowe resortu w przesłanej do nas krótkiej odpowiedzi twierdzi, że kierownictwo MF oraz Krajowej Administracji Skarbowej "jest w dialogu ze związkami zawodowymi, również w temacie podwyżek". Ministerstwo podkreśla też, że na wypłatę zaległych podwyżek dla pracowników skarbówki ma czas najpóźniej do końca czerwca.

To jednak nie przekonuje związkowców, którzy zapowiadają zaostrzenie protestu, jeśli czwartkowa akcja ostrzegawcza nie przyniesie rezultatu. - Na pewno podejmiemy dalsze kroki, które będą już, niestety, bardziej dotkliwe zarówno dla podatników, jak i być może budżetu państwa - komentuje wiceprzewodniczący Lach.

DOSTĘP PREMIUM