Marek Belka: Najgorsze, co może nas czekać to nawrót masowych zakażeń i cofnięcie procesu odmrażania gospodarki

- Modliłbym się, żeby to, co się dzieje wokół wyborów nie przerodziło się w większy chaos gospodarczy - mówił w Magazynie EKG prof. Marek Belka, europoseł, były premier i były prezes Narodowego Banku Polskiego.
Zobacz wideo

Marek Belka już na wstępie zaznaczył, że nie chciałby rozmawiać o zamieszaniu wokół wyborów prezydenckich. Przyznał jedynie, iż ma nadzieję, że ten polityczno-prawny chaos nie przekształci się również w chaos gospodarczy. Zdaniem byłego premiera najgorsze, co może nas czekać to nawrót masowych zakażeń i cofnięcie procesu odmrażania gospodarki. - Gdyby ten proces wolniej bądź szybciej, ale postępował, to jestem przekonany, że jakoś się z tego potwornego kryzysu wydostaniemy - powiedział gość Macieja Głogowskiego.

- Najgorsze jest to, że proces walki z epidemią i odmrażania gospodarki jest zatruty tym procesem polityczno-wyborczym - dodał. W związku z tym - zdaniem Belki - nigdy nie będziemy mieć absolutnej pewności co do tego, czy podawane przez rząd dane dotyczące epidemii nie są "podrasowane". Dopytywany, do których danych ma wątpliwości - profesor przyznał, że na przykład do podawanej liczby zgonów spowodowanych Covid-19. 

Kiedy koniec kryzysu? 

Maciej Głogowski pytał swojego gościa także o to, na jakie dane (dotyczące gospodarki) należy teraz zwracać szczególną uwagę.  - Po pierwsze spoglądałbym na miesięczne, a nawet tygodniowe dane dotyczące konsumpcji i sprzedaży detalicznej. Ciekaw jestem, czy otwarcie galerii handlowych spowoduje stopniowe odmrażanie handlu detalicznego. Bo co tu dużo mówić - konsumpcja stanowi 75 procent dochodu narodowego i jeśli ona odbije od minimum, to można się spodziewać, że produkcja dóbr zacznie wracać do normy - oceniał były premier. 

Po drugie, prof. Belka radził zwracać uwagę na sytuację u naszych głównych partnerów handlowych. Jak dodał, trzyma kciuki, by Niemcom szybko udało się skutecznie odmrozić swoją gospodarkę. - Po trzecie, patrzyłbym na trendy i jak najczęstsze informacje dotyczące rynku pracy. Oczywiście nasza stopa bezrobocia wzrośnie, ale o wiele wolniej niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie się nie patyczkują i ludzi z pracy zwalniają z dnia na dzień (...). U nas w Polsce ten wzrost stopy bezrobocia będzie umiarkowany - przewidywał. Podał też, że jak na razie zmiany na rynku pracy w naszym kraju "nie są szokujące", ale konsumpcja "spadła w sposób dramatyczny".

Całej rozmowy z prof. Markiem Belką posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM