Premier zapowiada podniesienie zasiłku dla bezrobotnych i stworzenie nowego. Padły konkretne kwoty

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział podniesienie zasiłku dla bezrobotnych do 1200 zł. - Chcemy zaproponować dodatkowy zasiłek trzymiesięczny w wysokości 1300 zł - dodał szef rządu.
Zobacz wideo

O tym, że zasiłek dla bezrobotnych ma zostać podniesiony, mówiła na początku maja również wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Jako termin wprowadzenia zmian wskazywała czerwiec - wtedy ma zakończyć się funkcjonowanie pierwszej tarczy antykryzysowej. - W ostatnich latach podnoszenie tego świadczenia nie było uzasadnione ze względu na bardzo dobry stan na rynku pracy. Zaczynaliśmy ten rok z rekordowo niskim 5-procentowym poziomem bezrobocia - mówiła w rozmowie z "Faktem".

1 maja w czasie zdalnej konwencji wyborczej Andrzeja Dudy, prezydent postulował podniesienie zasiłku dla bezrobotnych do 1300 zł. Postulował wtedy również specjalny zasiłek, określany jako dodatek solidarnościowy dla osób, które straciły pracę na skutek epidemii. Andrzej Duda mówił wówczas, że miałby on wynosić 1200 zł na miesiąc przez trzy miesiące. Propozycja Mateusza Morawieckiego jest dokładnym powtórzeniem tych deklaracji - tyle kwoty zostały zamienione miejscami. 

Zasiłek dla bezrobotnych. Ile powinien wynosić?

O potrzebie podniesienia zasiłku dla bezrobotnych na antenie TOK FM mówił również lider partii Razem Adrian Zandberg. Relacjonował zapisy, jakie znalazły się w przygotowanym przez Lewicę projekcie zmian w prawie. - Działa on według prostej zasady: świadczenie dla bezrobotnego to jest połowa ostatniej pensji. Oczywiście w rozsądnych granicach. Ta zasada przeliczeniowa obowiązuje do wysokości średniej krajowej - powiedział gość TOK FM. I dodawał, że w rozmowach o wsparciu gospodarczym w czasie kryzysu zapomina się o tych, którzy pracę stracili. - Mijają miesiące, rozmawiamy bardzo dużo o przedsiębiorcach, pojawiają się kolejne tarcze, kolejne miliardy złotych kierowane na pomoc pośrednią czy bezpośrednią dla przedsiębiorstw, natomiast, jeżeli chodzi o ludzi, którzy pracę tracą - a tych ludzi jest coraz więcej i według wszystkich przewidywań będzie ich coraz więcej - to rząd ciągle mówi "nie teraz", "później", "kiedyś się tym zajmiemy". A ci ludzie nie mogą czekać - podkreślił poseł.

Jeszcze na początku maja pojawiła się informacja, że w ramach kolejnych pakietów pomocowych dla przedsiębiorców rząd rozważa wprowadzenie możliwości zawieszenia stosunku pracy na trzy miesiące. Taki pracownik miałby w tym czasie otrzymywać właśnie wspomniany wyżej - a pojawiający się zarówno w zapowiedziach prezydenta, jak i premiera - dodatek solidarnościowy. - To jest to rozwiązanie absurdalne, które nie jest spotykane nigdzie indziej. Będzie naruszało konwencje międzynarodowe Międzynarodowej Organizacji Pracy. Polska mogłaby zostać zaskarżona do trybunału za nie egzekwowanie tych konwencji, umów międzynarodowych - w ten sposób komentował te propozycje na antenie TOK FM Dominik Owczarek, dyrektor Programu Polityki Społecznej w Instytucie Spraw Publicznych. Finalnie zapis umożliwiający zawieszenie stosunku pracy nie znalazł się do tej pory w rządowych rozwiązaniach.

Zasiłek dla bezrobotnych. Ile wynosi i komu przysługuje?

Obecnie kwota wsparcia, na którą mogą liczyć osoby bez pracy, wynosi 861,40 zł brutto (741,87 na rękę) przez pierwsze trzy miesiące po utracie zatrudnienia, a przez kolejne trzy - 676,40 zł brutto (592,52 zł na rękę). I tu ważne zastrzeżenie: na zasiłek mogą liczyć ci, których staż pracy wynosi od 5 do 20 lat. 

Grzegorz Sroczyński, Galopujący Major i ich goście komentują co wtorek bieżącą politykę. Jest dosadnie i bardzo symetrystycznie. Posłuchaj:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Zasiłek dla bezrobotnych. Premier ogłasza podniesienie kwoty
Zaloguj się
  • xt-s

    Oceniono 2 razy 2

    Niech da jeszcze podwyżkę i przypomni, że nie będzie żałował na nadgodziny dla pracownikom PWPW, którzy będą te pieniądze drukować.

  • king1932

    Oceniono 3 razy 1

    Polska to kraj frajerów. Frajerzy płacą podatek od dochodów, z pozostałej kasy podczas zakupów rząd kroii ich na VAT. Gdy frajer zaoszczędzi w banku pieniądze rząd skroi go na kolejnym podatku. Gdy frajer idzie do urzędu płaci za wszystko. Rząd wymysla kolejne regulacje, za które frajer musi płacić. Największymi frajerami są lekarze, pielęgniarki i nauczyciele. Kupują za swoje środki ochrony osobistej, żeby nie zarazić się od pacjentów, uczą na swoim sprzęcie i programach. W najlepszym wypadku korzystają ze sprzętu zakupionego przez Polaków - frajerów lub fundacji finansowanych przez Polaków - frajerów. A morawiecki, piontkowski, szumowski biegają po telewizjach i chwalą się swoim sukcesem. Na koniec adrian robie z siebie pajaca, ponieważ wspiera niby rząd w zbieraniu kasy od Polaków - frajerów na sprzet medyczny, na który Ci Frajerzy zrzucali się już dziesiątki razy. To jest kartonowe państwo pis.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX