Maciej Głogowski do ministra Horały: W samolocie trzeba będzie być w maseczce, a na weselu można bez. Czy to logiczne?

Nie "historyczna liczba zakażonych", a liczba aktywnych przypadków - to jest, zdaniem wiceministra infrastruktury Marcina Horały, kluczowe przy podejmowaniu decyzji o zdejmowaniu kolejnych obostrzeń, również dotyczących ruchu lotniczego.
Zobacz wideo

1 czerwca LOT wznawia loty krajowe, a lotniska w Polsce przygotowują się na przyjęcie pasażerów. Wytyczne sanitarne mówią m.in. o tym, że na terenie portu lotniczego oraz w czasie samej podróży wszyscy muszą pozostawać w maseczkach zasłaniających usta i nos. Potwierdzał to w "Magazynie EKG" w TOK FM Marcin Horała, wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu do spraw budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Prowadzący audycję Maciej Głogowski zastanawiał się jednak, jak to jest, że pasażerowie w samolocie muszą siedzieć w maseczkach, a goście na weselu, gdzie będzie w sumie nawet 150 osób, już tych maseczek mieć nie muszą. Decyzje w tej sprawie przedstawiciele rządu, z premierem Mateuszem Morawieckim na czele, przedstawiali w środę 27 maja.

- Oczywiście, zawsze tak można powiedzieć. Natomiast z drugiej strony był taki moment, kiedy ktoś mówił: mogę pojechać pociągiem, a na wesele w ogóle nie mogę pójść. Dlaczego? Przecież w pociągu spotkam więcej osób niż na tym weselu - odpowiadał wiceminister. - No tak to jest, że luzujemy kolejne obostrzenia. Może czasem zdarzyć się, że ktoś uzna: w tym jednym obszarze są bardziej poluzowane obostrzenia, a czemu w innym jeszcze nie? Spokojnie, stopniowo będziemy analizować sytuację - deklarował. I zapowiadał, że na podstawie analiz ograniczane będą kolejne obostrzenia. Wyraził też nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji, w której do pewnych ograniczeń trzeba będzie wracać.

- Zawsze są tacy, którzy mówią, że za wcześnie, a są tacy, którzy mówią, że za późno. W sektorze lotniczym, ale też w innych, których dotyczą obostrzenia, kluczowa jest opinia Głównego Inspektora Sanitarnego. Zakażeń wykrywanych dziennie jest jeszcze całkiem sporo, ale z drugiej strony jest też bardzo dużo wyzdrowień. I ta liczba aktywnych przypadków ustabilizowała się w granicach 10-11 tys. - wyjaśniał Marcin Horała. I dodawał, że z punktu widzenia epidemicznego ważniejsza jest liczba "aktywnych zakażeń" niż liczba "zakażeń historycznych". 

Pytany o to, czy w czerwcu - tak jak to jest podawane w niektórych mediach, gdzie pojawia się data 15 czerwca - rzeczywiście zostanie przywrócony ruch lotniczy za granicę, odpowiedział, że nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie. Przyznał, że jest to kwestia rozłączna z tą dotyczącą kontroli na granicach. - Można sobie wyobrazić, że kontrole graniczne zostają, a ruch lotniczy jest przywrócony i odwrotnie - zastrzegł. Przyznał, że jeden z możliwych scenariuszy rozwoju sytuacji zakłada, że ruch lotniczy za granicę zostanie przywrócony jeszcze w czerwcu. - Pewnie nie będziemy w stanie tego [daty przywrócenia ruchu - red.] komunikować z jakimś bardzo dużym wyprzedzeniem - dodał.

Posłuchaj całej rozmowy, w której Maciej Głogowski pytał m.in. o to, jak epidemia wpływa na plany dotyczące Centralnego Portu Komunikacyjnego:

DOSTĘP PREMIUM