Wiele kin nie otworzy się w ten weekend. "Wytyczne dostaliśmy późno i jest wiele niejasności"

- Dopiero 3 czerwca wieczorem dostaliśmy wytyczne sanitarne Ministerstwa Kultury i Generalnego Inspektora Sanitarnego. Trzeba czasu, żeby przystosować - w naszym przypadku - 277 sal kinowych i 49 obiektów do spełnienia tych wymogów, żeby widzowie mogli czuć się bezpiecznie - tłumaczył na antenie TOK FM Tomasz Jagiełło, prezes sieci Helios.
Zobacz wideo

Od soboty wszystkie kina i teatry w Polsce będą mogły wznowić działalność. Ale w miejscach tych będą obowiązywać nowe zasady bezpieczeństwa. Sale będzie można zapełniać maksymalnie tylko do połowy, a w trakcie spektaklu czy seansu widzowie będą obowiązkowo nosić maseczki. Wiele miejsc jednak nie otworzy się w ten weekend. Tomasz Jagiełło, prezes sieci Helios i członek zarządu Agory w audycji "EKG "mówił, że z tego, co wie, to na początku będą to "kina tradycyjne, jak Muranów w Warszawie". Dlaczego sieć Helios na razie się nie otworzy?

- Dopiero 3 czerwca wieczorem dostaliśmy wytyczne sanitarne Ministerstwa Kultury i Generalnego Inspektora Sanitarnego. Trzeba czasu, żeby przystosować - w naszym przypadku - 277 sal kinowych i 49 obiektów do spełnienia tych wymogów, żeby widzowie mogli czuć się bezpiecznie - tłumaczył na antenie TOK FM. 

A prowadzący audycję Maciej Głogowski dopytywał, kiedy w takim razie jest szansa na otwarcie sal. - Analizujemy wytyczne sanitarne, wszystkie multipleksy próbują gorączkowo przygotować się do ich wdrożenia. Problem jest taki, że one są dosyć restrykcyjne i jest szereg niejasności, które musimy wyjaśniać. Są niespójności typu: obowiązek noszenia maseczek na sali, który trudno pogodzić ze zgodą na sprzedaż towarów barowych, napojów, popcornu. Nie wiemy, jak pogodzić te dwa stany - podkreślał prezes Heliosa i dodał: Myślę, że będzie to przełom czerwca i lipca. W lipcu myślę, że wszystkie kina w Polsce będą prawdopodobnie już działać. 

Lista kwestii do wyjaśnienia

Do wyjaśnienia jest też kwestia tego, ile osób może znajdować się na sali. Generalna zasada mówi, że nie więcej niż 50 proc foteli może być zajętych, ale Maciej Głogowski zwrócił uwagę na szczegółowe zapisy, zgodnie z którymi wygląda na to, że nie więcej niż 25 proc (bo jednocześnie wytyczne mówią, że widzowie mają siedzieć co drugi rząd i co drugi fotel). Jagiełło podkreślił, że też "jest kwestia do wyjaśnienia." - Kolejne zalecenie to zbieranie danych osobowych od wszystkich, uczestniczących w projekcjach. I tutaj mamy pewien problem z wyobrażeniem sobie, jak praktycznie realizować to zalecenie. Bo, jeśli mamy to robić, to liczba pracowników musiałaby się równać liczbie klientów, żeby ankietować. Z kolei po seansie to byłaby najlepsza droga do grupowania ludzi. Nie chciałbym też narażać swoich ludzi na kontakt z niedezynfekowanymi kartkami papieru. Będziemy musieli dostać jasną odpowiedź od inspektora sanitarnego, bo nie wiemy, jak się zachować - tłumaczył Jagiełło w EKG.

Jak dodał, tego zalecenia próżno szukać w innych odmrażanych branżach, restauracjach, kościołach, sklepach. - Nikt tam danych osobowych nie zbiera, a uzasadnienie mogłoby być identyczne - dziwił się, że akurat na kina nałożono ten obowiązek. 

- Jak z opłacalnością tego biznesu? - pytał dziennikarz TOK FM. 

Prezes sieci Helios wyraził nadzieję, że gdy okaże się, iż "otwarcie kin - tak jak odmrażanie wszystkich innych branż - nie spowodowało żadnej, specjalnej tragedii, to te dosyć restrykcyjne obostrzenia będą złagodzone." Ale jak podkreślił, trzeba sale otworzyć.  - Żeby przypomnieć widzom, że istniejemy i jesteśmy potrzebni. Ludzie lubią kina, czekają na ich powrót, więc po prostu zaciśniemy zęby, otworzymy obiekty i będziemy czekać, aż pierwszy strach i pierwsza nieopłacalność miną i widzowie tłumnie wrócą do kin - stwierdził. 

Mowa była też o tym, kiedy wrócą premiery filmowe. Na to pytanie nie jest na razie łatwo odpowiedzieć. - Jesteśmy w historii kina w niespotykanej sytuacji, gdyż na całej kuli ziemskiej wszystkie chyba sale kinowe zostały zamknięte na kilka miesięcy. Chyba nawet w czasie wojny nie doszło do takiej sytuacji. Do czego to prowadzi? Wszystkie filmy, które czekały na premierę albo znalazły swoje miejsce na platformach streamingowych, a część z nich czeka i chwała studiom filmowym i producentom, którzy wierzą w kina i w to, że warto poczekać nawet rok - wyjaśnił Tomasz Jagiełło. Wśród tych, które czekają, jest m.in nowy film o agencie Bondzie. 

Producenci filmów z decyzją o wypuszczeniu swoich dzieł czekają, aż większość kin na świecie się otworzy - przede wszystkim te w Stanach, w Wielkiej Brytanii, czy Azji. Problem też w przerwanych planach filmowych, w Polsce było ich np. koło 50. - Trzeba się przygotować, że w 2021 premier będzie mniej, a dopiero rok 2022 będzie można porównać do 2019 - przewiduje Jagiełło. 

Czy obecna sytuacja spowoduje zmianę cen usług? - Cena zawsze jest wypadkową popytu i podaży. Możemy się obawiać, czy wystarczająca liczba klientów będzie chciała kupić bilety, żeby nam się biznes opłacał i to na pewno kina i dystrybutorzy będą brali pod uwagę, ale jest też ten drugi wektor - my musimy utrzymać nasze obiekty, przetrwać bardzo trudny czas - wyjaśnił prezes sieci Helios. 

Które kina się otworzą, a które nie?

Sieć Cinema City też nie otworzy swoich multipleksów 6 czerwca. Stopniowe otwieranie kin w późniejszym terminie zapowiedziała również sieć Multikino. Prezes zarządu Multikino S.A. Paweł Świst uzasadnił tę decyzję względami bezpieczeństwa oraz komfortem pracowników i widzów. Na razie zamknięte pozostaną warszawskie kina Atlantic i Kinoteka.

W Warszawie za to od najbliższej soboty będzie można odwiedzić m.in. kino Muranów, które oprócz wielokrotnie nagradzanych produkcji - takich jak "Parasite" Bonga Joon-ho i "Portret kobiety w ogniu" Celine Sciammy - pokaże przedpremierowo "Zdrajcę" Marca Bellocchio. W lipcu natomiast planowany jest przegląd filmów włoskich. 

W najbliższy weekend otworzą się też Luna i Wisła. W kinie przy pl. Wilsona będzie można obejrzeć np. "Judy" Ruperta Goolda, "Oficera i szpiega" Romana Polańskiego oraz "Dżentelmenów" Guya Ritchiego. Przedpremierowo pokazane zostaną "Nasz czas" Carlosa Reygadasa oraz "Zdrajca" Marca Bellocchio. Nie zabraknie propozycji dla najmłodszych, wśród nich "Był sobie pies 2" Gail Mancuso i "Gang zwierzaków" Reinharda Kloossa. Kino Luna jeszcze nie opublikowało repertuaru.

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

DOSTĘP PREMIUM