Ogromna kara dla sieci Biedronka. UOKIK: Przez lata wprowadzała klientów w błąd

115 milionów kary ma zapłacić właściciel Biedronki, czyli firma Jeronimo Martins Polska. Jak mówi prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, który podjął decyzję w tej sprawie, koncern przez kilka lat wprowadzał klientów w błąd w sprawie cen.
Zobacz wideo

Przewinienie, za które nałożono karę, polega na tym, że cena w kasie była wyższa niż ta umieszczona na półce lub też w ogóle nie było informacji o cenie produktu. Skargi od konsumentów w tej sprawie oraz informacje z Wojewódzkich Inspektoratów Inspekcji Handlowej napływały do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przez lata, a różnice w cenach wynosiły nawet po kilka złotych za jeden produkt.

Prezes UOKiK-u Tomasz Chróstny liczy, że nałożona kara będzie przestrogą również dla właścicieli innych sieci sklepów. - Kupujący w tej sieci płacili zazwyczaj więcej, niż zamierzali w momencie wybory produktu ze sklepowej półki. To niedopuszczalna praktyka, która dla przedsiębiorcy mogła przez wiele lat generować nienależne korzyści finansowe - wyjaśniał, dodając, że cena jest jednym z najważniejszych kryteriów wyboru tego, a nie innego produktu. 

Urząd podał przykładowe skargi konsumentów. Jedna z nich dotyczyła piersi z kurczaka. "Zachęcony gazetką oraz kartką nad produktem postanowiłem zakupić pierś z kurczaka w promocyjnej cenie 9,99 zł. Po zrobieniu zakupów udałem się do kasy, za towar zapłaciłem, lecz w chwili zapłaty nie zauważyłem na paragonie, że piersi są w cenie regularnej czyli 16,89 za kg (...). Poprosiłem o możliwość zwrotu towaru, lecz usłyszałem, że niestety nie, bo z tym towarem opuściłem sklep i pani nie przyjmie go. Więc powiedziałem, że to oszustwo i tego tak nie zostawię i zgłoszę to do UOKiK, inna z pań obsługi powiedziała 'i co z tego, co nam zrobią'" - czytamy w przytoczonej przez UOKiK skardze.

Inna skarga dotyczyła papieru toaletowego, który był z wystawioną ceną 9,99 zł, a sprzedawano go po 16,99 zł. Jak wskazał autor skargi, "w przypadku zauważenia tego oszustwa, nie było możliwości zakupu papieru po cenie zgodnej z wystawioną".

Decyzja nie jest prawomocna, przysługuje od niej odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Kara dla Biedronki. Właściciel sieci zaskoczony

Właściciel sieci, Jeronimo Martins Polska, nie kryje zaskoczenia decyzją UOKiK-u i twierdzi, że utrzymywanie niskich cen zawsze było priorytetem, także w czasach pandemii. Zapowiada też odwołanie się od tej decyzji.

DOSTĘP PREMIUM