Prezes ZUS: Sytuacja przedsiębiorców, płatników i ubezpieczonych powoli się stabilizuje

- Zostały poniesione koszty z tytułu gigantycznych zwolnień ze składek ZUS, (...) ale sytuacja za lipiec i sierpień pokazuje, że te działania były celowe i sensowne. Mamy powrót do tego, co zakładaliśmy w normalnej sytuacji na rok 2020 - mówiła w "Magazynie EKG" prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS.
Zobacz wideo

W czwartkowym wydaniu "Magazynu EKG" prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych prof. Gertruda Uścińska - jak co miesiąc - podsumowywała najnowsze dane dotyczące sytuacji na rynku pracy i wsparcia udzielanego ubezpieczonym. Podała, że "sytuacja przedsiębiorców, płatników i ubezpieczonych powoli się stabilizuje".

Przypomnijmy, do 30 czerwca określone grupy mogły złożyć do ZUS wniosek o zwolnienie z opłacania składek za trzy miesiące - od marca do maja 2020 roku

Prof. Uścińska przyznała, że wpływy ze składek analizuje bardzo uważne. - Czekaliśmy, jaka będzie sytuacja wpływowa, kiedy upłynie termin korzystania ze zwolnień składkowych. I mogę powiedzieć, że ta sytuacja jest całkiem poprawna. Do dnia wczorajszego na numery rachunków składkowych (…) pobraliśmy 177 mld zł. To jest o 7,6 mld mniej w porównaniu do tego samego czasu ubiegłego roku (mniej o 4 proc.) - mówiła.

Podcast jest zablokowany? Za 5 złotych odblokujesz wszystkie!

Jeśli chodzi natomiast o lipiec, Zakład pobrał 24,4 mld zł z tytułu składek na wszystkie fundusze. To, jak wskazała prezes ZUS, o 1,2 mld zł więcej niż w lipcu ubiegłego roku i o 6,3 mld zł więcej niż w czerwcu tego roku. - To oznacza, że jest odrabianie tego niepobierania składek z tytułu zwolnienia - podkreśliła rozmówczyni Macieja Głogowskiego.

Zdaniem prof. Uścińskiej, konkluzja płynąca z tych wszystkich danych jest "dość pozytywna". - Zostały poniesione określone koszty z tytułu tych gigantycznych zwolnień [ze składek]. Przypomnijmy, że przeciętnie przez trzy miesiące około 2 mln firm korzystało ze zwolnień ze składek, na około 12 mld zł. To były zwolnienia dla 6,5 milionów osób ubezpieczonych. (...) Ale ta sytuacja za lipiec i sierpień pokazuje, że te działania były celowe i sensowne, bo mamy powrót do sytuacji, którą planowaliśmy, jeśli chodzi o pobór składek normalnie na ten 2020 rok - wyjaśniała.

Prof. Uścińska zwróciła też uwagę, że w wielu firmach przywracany jest pełny wymiar etatu. Do pracy wracają również osoby, które miały przerwę ze względu np. na zwolnienia opiekuńcze. - Widzimy też daleko idące ograniczenia, pewnie z powodów urlopowych, w ogóle ze zwolnień, z których masowo korzystano w marcu, kwietniu czy w maju - zauważyła prezes ZUS. 

Przypomnijmy, jeszcze kilka tygodni temu prof. Uścińska podawała, że w marcu na zwolnieniach lekarskich było ponad trzy miliony osób. Był to najwyższy wskaźnik w historii ZUS. - W lipcu ta liczba wynosiła już około miliona - wskazała. 

DOSTĘP PREMIUM