Rząd chce oszczędzać, zwalniając szeregowych urzędników. Eksperci: Oni nie odnajdą się w sektorze prywatnym

- Trudno założyć, że pracownicy, którzy mają doświadczenie - szczególnie wieloletnie - w sektorze publicznym, odnajdą się w sektorze prywatnym - powiedziała prof. Iga Magda, komentując zapowiedź premiera dotyczącą zwolnień w administracji rządowej.
Zobacz wideo

Po posiedzeniu Rady Ministrów w połowie minionego tygodnia dowiedzieliśmy się m.in., że szef kancelarii premiera Michał Dworczyk został zobowiązany do przygotowania planu potencjalnej redukcji zatrudnienia w administracji rządowej. Sprawa ta wywołała żywą dyskusję w poniedziałkowym "Magazynie EKG". Goście Macieja Głogowskiego przekonywali, że po pierwsze - to bardzo ważny temat, a po drugie - że decyzja premiera Mateusza Morawieckiego w tej sprawie jest niezrozumiała. 

Podcast jest zablokowany? Za 5 złotych odblokujesz wszystkie!

- Jeżeli rzeczywiście dojdzie do tych zwolnień, to te osoby [zwolnione - red.] znajdą się bez zatrudnienia na rynku pracy, który będzie bardzo trudny. To będzie dla nich niezwykle bolesne - powiedział prof. Michał Brzeziński z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW. Stwierdził też, że decyzja o zwalnianiu urzędników jest "niezgodna z prozatrudnieniową i propracowniczą twarzą rządu".

Profesor podkreślił, że przedstawiciele obozu władzy często podkreślają, jak ważna jest rola państwa i rola administracji publicznej. - Nie rozumiem więc tego posunięcia. Zatrudnienie w administracji publicznej [w Polsce - red.] nie jest jakoś bardzo wysokie w porównaniu do innych krajów, więc nie wydaje mi się, żeby była konieczność radykalnej reformy. Nie sądzę też, żeby rząd miał jakiś plan albo narzędzia mierzące efektywność urzędników, by można było wskazać, którzy powinni być rzeczywiście zwolnieni - mówił dalej gość TOK FM.

Prowadzący audycję redaktor Głogowski zacytował wypowiedź premiera sprzed kilku dni. W wywiadzie dla Radia Wrocław Mateusz Morawiecki stwierdził, że chce zmniejszyć liczbę urzędników, ponieważ "polskie przedsiębiorstwa, polska gospodarka potrzebuje pracowników" i premier jest zdania, że "pracownicy, którzy dziś są urzędnikami, mogą też odegrać ważną rolę w innych działach gospodarki". 

- Myślę, że to raczej żart, niezbyt stosowny - skomentował krótko prof. Brzeziński. - To wyjaśnienie może służyć ludziom, którzy mają podobne poglądy, ale nie ma w nim żadnego źródła prawdy - dodał.

Podobnego zdania była prof. Iga Magda ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. - Trudno założyć, że pracownicy, którzy mają doświadczenie - szczególnie wieloletnie - w sektorze publicznym, w tym sektorze prywatnym się odnajdą - powiedziała.

DOSTĘP PREMIUM