Facebook wycofa się z Europy? Ekspert: To pusta groźba

Według dra Dominika Batorskiego opuszczenie Europy byłoby dla firmy Marka Zuckerberga olbrzymią stratą. - Facebook - według danych z drugiego kwartału tego roku - ma 410 mln użytkowników w Europie. W tym czasie na Starym Kontynencie zarobił 4,5 mld dolarów.
Zobacz wideo

W piśmie złożonym w sądzie w Dublinie, prawnicy Facebooka ostrzegli, że ich firma "może nie być w stanie zapewniać usługi Facebooka oraz Instagramu w UE", jeśli dojdzie do wymuszonej blokady przekazywaniach danych europejskich użytkowników do USA

Blokada taka mogłaby być skutkiem lipcowego wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. TSUE orzekł m.in., że USA nie ograniczyły możliwości inwigilacji obywateli Unii. We wrześniu irlandzkie Biuro Komisarza ds. Ochrony Danych zaczęło wdrażać ten wyrok - nakazało sieciom społecznościowym tymczasowe zawieszenie transferu danych użytkowników do USA. W odpowiedzi prawnicy Facebooka złożyli swoje pismo w dublińskim sądzie.

Na ile realna jest taka ewentualność? - Jest to pusta groźba - stwierdził dr Dominik Batorski, adiunkt w Interdyscyplinarnym Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego w "Połączeniu". 

Według eksperta, opuszczenie Europy byłoby dla firmy Marka Zuckerberga olbrzymią stratą. - Facebook - według danych z drugiego kwartału tego roku - ma 410 mln użytkowników w Europie. W tym czasie na Starym Kontynencie zarobił 4,5 mld dolarów. Europa to 24 proc. globalnych przychodów Facebooka. Dlatego wycofanie się z naszego kontynentu jest mało realne - ocenił dr Batorski. 

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Zwrócił też uwagę na inną kwestię. Według TSUE dane europejskich użytkowników nie są bezpieczne w USA. Facebook wysuwa jednak co do tego postępowania wiele wątpliwości. - Dlaczego to ma dotyczyć tylko Facebooka, jeśli w praktyce ten sam problem dotyczy wielu innych firm - mówił Batorski. 

Jak wyjaśnił, RODO dotyczy i usług świadczonych na terenie Europy i danych Europejczyków, a rozstrzygnięcie Trybunału Sprawiedliwości pokazuje, że w praktyce to się nie dzieje. - Amerykańskie służby mają dostęp do różnego rodzaju danych i nie możemy mieć pewności, że dane, które są przetwarzane przez amerykańskie korporacje w Stanach, rzeczywiście będą spełniały te standardy bezpieczeństwa, które RODO nakłada - tłumaczył dalej. 

DOSTĘP PREMIUM