Dziś protest pracowników skarbówki. Urzędnicy wyłączą komputery na 20 minut

W środę wszyscy pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej wyłączą komputery na 20 minut od 9.55 do 10.15. To protest w związku z planowanymi zwolnieniami.
Zobacz wideo

W środę o godz. 14 ma się również odbyć spotkanie komitetu protestacyjnego z ministrem finansów Tadeuszem Kościńskim. - Nie zgadzamy się na redukcję zatrudnienia, na zabieranie funduszu nagród - mówił w Popołudniu TOK FM Dominik Lach, przewodniczący Organizacji Zakładowej NSZZ "Solidarność" Pracowników Administracji Podatkowej Województwa Śląskiego.

Podkreślił, że brak zgody na redukcję zatrudnienia jest "nie do negocjacji" i "nie ma mowy o ustępstwach". - Od 2017 roku liczba funkcjonariuszy zmniejszyła się o 8 proc. Jesteśmy jedną z niewielu sekcji w administracji publicznej, która uległa dużej reformie, a liczba funkcjonariuszy się zmniejszyła. Nakład zadań jest zbyt wielki wobec takiej liczby pracowników - przekonywał przedstawiciel skarbówki w rozmowie z Pawłem Sulikiem.

Tłumaczył też, jak obecnie wygląda praca w skarbówce. - W rzeczywistości covidowej przejęliśmy na siebie natychmiastowe wykonywanie wielu zadań. To my jako służba odpowiadamy za zwroty podatków VAT w terminie wcześniejszym, musimy udzielać szybko pomocy publicznej, rozkładać zobowiązania na raty - wyjaśniał.

Jak dodał, wszystkie te rzeczy pracownicy często wykonywali w trakcie nadgodzin i podziękowanie im teraz za tę pracę zapowiedzią zwolnień jest "niesprawiedliwe i niedopuszczalne".

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Protest "nie będzie uciążliwy"

Dziennikarz TOK FM dopytywał o sam protest i jego formę. - Nie będzie uciążliwa dla interesantów, nie odczują go bezpośrednio. Podatnicy też nie będą mieli problemów z załatwieniem spraw przez internet. Ma on pokazać wsparcie funkcjonariuszy dla komitetu protestacyjnego przed jego spotkaniem z ministrem finansów - wytłumaczył Lach.

Paweł Sulik dziwił się, że protest będzie miał tak łagodną formę. Dopytywał też, co będzie, jeśli ministerstwo finansów nie wycofa się z planów zwolnień. - Dojdzie do eskalacji działań i protesty staną się bardziej uciążliwe. Będą też obciążeniem dla budżetu. Ale nie chcę, żeby to teraz przybrało formę straszenia. Bardzo wiele zależy od jutrzejszego spotkania i tego, co zaproponuje pan minister - stwierdził przewodniczący "Solidarności". 

DOSTĘP PREMIUM