Lewiatan nie wycofa nominacji dla polskiego urzędnika oskarżanego o mobbing. "Dla nas istnieje domniemanie niewinności"

Bruksela domaga się od Warszawy zmiany polskiego kandydata do Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego. Jest nim Jacek Krawczyk, wobec którego wysuwane są oskarżenia o mobbing. Prezydent Konfederacji Lewiatan Maciej Witucki zapewnił w TOK FM, że zmiany nominacji nie będzie.
Zobacz wideo

Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny (EKES) jest organem doradczym Unii Europejskiej, który reprezentuje organizacje pracowników, pracodawców oraz organizacje pozarządowe. Przez ponad siedem lat jednym z jego trzech liderów był Jacek Krawczyk, wiceprzewodniczący Konfederacji Lewiatan. Miał on startować w wyborach na nowego przewodniczącego EKES-u. Kilka tygodni temu wycofał kandydaturę na przewodniczącego, ale wciąż chce pozostać członkiem unijnego gremium.

Wobec Jacka Krawczyka dwa lata temu pojawiły się zarzuty o mobbing, psychiczne znęcanie się nad podwładnymi. Sprawa nie została wyjaśniona, sam zainteresowany od początku zaprzecza wszelkim oskarżeniom. Mimo to Komisja Europejska, jak pisał kilka dni temu portal Politico, wzywa Radę Unii Europejskiej, by ta wywarła presję na Warszawę. Bruksela chce, by strona polska wskazała innego delegata do EKES na następną kadencję. 

Jacka Krawczyka nominowała organizacja pracodawców Lewiatan i - jak mówił w TOK FM Maciej Witucki - zmiany tej nominacji nie będzie. - Z naszej strony absolutnie podtrzymujemy tę rekomendację. Mamy osobę, która rzeczywiście jest oskarżana, natomiast panuje wciąż zasada domniemania niewinności. To dosyć kuriozalna sytuacja - powiedział Prezydent Konfederacji Lewiatan.

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Witucki zaznaczył, że wszelkie oskarżenia sam Krawczyk "będzie tłumaczył na drodze sądowej i będzie się przed nimi bronił". - Natomiast dla nas istnieje domniemanie niewinności. W Komisji Europejskiej jak dotąd była ta zasada respektowana. W związku z tym my nie widzimy powodu, by zmieniać naszą rekomendację - powtórzył. Szef Lewiatana dodał też, że "jeśli przejdziemy na proces ludowej koncepcji winy i kary, to każdego z nas można będzie w każdym momencie z dowolnego gremium wykluczyć". -  Absolutnie rozumiem kandydata i my go wspieramy - podsumował gość EKG, przypominając, że Jacek Krawczyk sam zrezygnował z ubiegania się o stanowisko szefa Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego.

DOSTĘP PREMIUM