Tarcza Branżowa. Rząd ogłosił plan wsparcia dla poszkodowanych przedsiębiorców

Zwolnienie ze składek na ZUS, "postojowe" i 5 tys. złotych bezzwrotnej dotacji - to oferta rządu dla przedsiębiorców, których dotykają obowiązujące obecnie obostrzenia związane z pandemią koronawirusa.
Zobacz wideo

Mateusz Morawiecki zapowiedział, że wszystkie przedsiębiorstwa dotknięte obostrzeniami wprowadzonymi w związku z epidemią koronawirusa zostaną objęte programem wsparcia.  Jak mówił, największe obciążenie dla przedsiębiorców w czasie drugiej fali pandemii dotyczy różnego rodzaju obostrzeń w dziedzinie usług m.in. w gastronomii, ale także rozrywki, branży fitness, jak również sprzedawców na targach i bazarach. - Tu także dokonamy pewnych zmian w sprzedaży detalicznej - dodał premier.

- Dla tych branż w listopadzie dokonujemy zwolnienia ze składki ZUS - zapowiedział. Ponadto - jak mówił - wdrożone zostanie postojowe, czyli "dopłata z budżetu państwa do utrzymania zatrudnienia w tych firmach".

- Po trzecie, bezzwrotne dotacje w wysokości 5 tys. zł dla tych małych i mikrofirm, które wpadają w trudną sytuację gospodarczą. Po czwarte zwolnienie z opłaty targowej za cały 2021 r. z jednoczesną rekompensatą tego zwolnienia dla samorządów - poinformował premier. Dodał, że ten ubytek w dochodach samorządów będzie rekompensowany przez rząd.

Tarcza branżowa. Kto będzie mógł ubiegać się o wsparcie?

Mateusz Morawiecki podkreślił, że z pomocy i ulg przewidzianych przez rząd będą mogli skorzystać przedsiębiorcy, których przychód będzie mniejszy o 40 proc. "w porównaniu do października lub listopada poprzedniego roku, a więc do czasu, kiedy nie było epidemii; kiedy te wartości można ze sobą we właściwy sposób porównać, czyli październik do października, listopad do listopada".

Premier zaznaczył, że prezentowane rozwiązania dotyczą listopada. - Życzyłby wszystkim rodakom, przedsiębiorcom, żeby na listopadzie się to zakończyło, bo to będzie oznaczało, że możemy pod koniec listopada zmieniać warunki funkcjonowania i przy utrzymaniu rygorów sanitarnych dopuścić funkcjonowanie wielu tych przedsiębiorców - podkreślił szef rządu.

Zapewnił, że jeżeli tak się nie stanie i jeżeli będzie konieczne przedłużenie tych obostrzeń, to będzie ono przedłużone na grudzień i na kolejne miesiące. - Dokonamy odpowiednich decyzji w odpowiednim czasie, żeby wsparcie było dostępne dla wszystkich przedsiębiorców - dodał premier.

Jak wskazał, zaprezentowane we wtorek wsparcie dotyczy ponad 170 tys. firm, w których zatrudnionych jest łącznie prawie 400 tys. pracowników. - Wartość pomocy szacujemy na ponad 1,8 mld zł; według niektórych szacunków przekroczy ona wartość 2 mld - powiedział szef rządu.

Premier mówił na konferencji, że funkcjonowanie gospodarki w ramach drugiej fali epidemii koronawirusa jest odmienne od tego, co miało miejsce wiosną. Dlatego trzeba znaleźć sposób funkcjonowania wielu branż w sytuacji ograniczeń w prowadzeniu biznesu. - I te możliwości finansowane: bezzwrotna dotacja, zapłata za ZUS, zapłata za postojowe, częściowa zapłata za pracowników służyć ma właśnie również temu, żeby przedsiębiorcy mogli się do tego arcytrudnego czasu we właściwy sposób dostosować - podkreślił.

Ponadto - dodał - oprócz przedstawionych we wtorek rozwiązań będą też dostępne "długoterminowe pożyczki i gwarancje dla tych, którzy będą chcieli skorzystać z różnego rodzaju programów inwestycyjnych czy operacyjnych dla przedsiębiorców".

Szef rządu dziękował też przedsiębiorcom za dialog w ostatnich trudnych dniach i tygodniach. - Zdaję sobie sprawę z tego, że stoimy przed bardzo trudnymi wyborami, ale chcemy zrobić wszystko także z ogromnym wsparciem ze strony budżetu państwa polskiego, żebyście mogli przechowywać wartość stworzoną przez was. Wartość waszych przedsiębiorstw, wartość waszego biznesu, przez te trudne miesiące, oby jak najkrótsze miesiące epidemii - zapewnił Morawiecki.

"Potrzebne wsparcie"

O najnowszych propozycjach rządu dyskutowano w "Magazynie EKG". Jak wskazał dr Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, wsparcie to jest bardzo potrzebne, szczególnie dla branż, które obecne obostrzenia odczuwają najbardziej i nie mogą świadczyć swoich usług (np. gastronomia). - One trochę się "odbiły" latem, ale teraz wpadają chyba w jeszcze większy dół. Ale czy rozciągać tę pomoc i na inne firmy? Trzeba być rozsądnym. Zabicie budżetu państwa to też nie jest rozwiązanie. Trzeba robić to wszystko rozważnie. Ale daniny dla państwa powinny być ograniczane, szczególnie te, które się płaci od pracowników, jak na przykład ZUS - powiedział. 

Posłuchaj całej rozmowy nt. pomysłów rządu:

DOSTĘP PREMIUM