Zandberg: Pandemia to odpowiedni czas, żeby opodatkować cyfrowych gigantów. Takich jak Facebook i Google

- Wiele branż znajduje się na krawędzi bankructwa. Ale to nie dotyczy gigantów cyfrowych, którzy mają świetny czas, gdy nasze życie i gospodarką przenoszą się do sieci - mówił Adrian Zandberg w TOK FM.
Zobacz wideo

Lewica złożyła w Sejmie projekt podatku cyfrowego. - To jest czas, kiedy powinniśmy opodatkować cyfrowych gigantów z kilku powodów. Pandemia to czas, w którym wiele branż bardzo ciężko znosi narzucone ograniczenia, znajduje się na krawędzi bankructwa. Ale to nie dotyczy gigantów cyfrowych, big techu, który ma świetny czas teraz, gdy nasze życie i gospodarką przenoszą się do sieci - mówił Adrian Zandberg w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz, w "Światopodglądzie".

Podkreślał, że "z każdą czynnością, którą wykonujemy przed monitorem, dorzucamy się do ich zysku, więc to najlepszy moment, a opodatkowanie dotknie korporacje, które zajmują się handlem danymi czy oferują platformy usługowe."

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Lider Razem zapewniał, że projekt zakłada, żeby korporacje nie mogły w prosty sposób przerzucić kosztów opodatkowania na klientów.

- Tak planowaliśmy ten podatek, żeby uderzył w grube ryby, a nie małe płotki, bo to jest problem dziś - tłumaczył Zandberg. Oszacował też, że przez brak podatku cyfrowego tracimy rocznie ponad miliard złotych.

- Cele, na które te środki mają zostać wydane są dwa. Po pierwsze: badania dla polskich instytutów badawczych, żebyśmy włożyli w końcu więcej pieniędzy w naukę. Po drugie: dostęp do szybkiego internetu dla wszystkich szkół i bibliotek, żebyśmy realnie walczyli z wykluczeniem cyfrowym - tłumaczył.

Przekonywał też, że większość Polaków jest za progresją podatkową, a tylko "mała bardzo wpływowa mniejszość, powiązana z biznesem krzyczy, że podatki to kradzież.". Dodał, że przecież podatki "to są szkoły i szpitale", z których wszyscy korzystamy. 

DOSTĘP PREMIUM