Ulga na złe długi. Dlaczego jest tak rzadko stosowana przez przedsiębiorców?

Przeterminowane, niezapłacone faktury spędzają sen z powiek wielu przedsiębiorcom. Ale niewielu zna i sięga po mechanizm, który może pomóc utrzymać się na powierzchni. To tzw. ulga na złe długi, która dotyczy zarówno podatku PIT, jak i VAT. O tym, jak działa, posłuchaj w nowym odcinku "Podcastu Przedsiębiorczego".

Ulga na złe długi dotyczy faktur, których termin płatności minął 30 dni temu - jeśli chodzi o podatek PIT, lub 90 dni temu - w przypadku podatku VAT. 

- Ulga ma zapobiegać zatorom płatniczym, ma zwiększyć płynność finansową przedsiębiorców. Chodzi o to, żeby zmniejszyć reakcję łańcuchową związaną z niepłaceniem zaległości - tłumaczyła Małgorzata Szeląg-Mizikowska z biura rachunkowego PNP Tax & Accounts. Mówiąc w uproszczeniu chodzi o odliczenie podatku zapłaconego przez przedsiębiorcę od nieuregulowanych faktur. 

Poza tym, że może być to ułatwienie dla wierzyciela, to może to bardzo utrudnić życie dłużnikowi, któremu grożą kary. - Czasem kontrahenci rozmawiają ze sobą, jedna strona mówi: nie płacisz nam, jeżeli nie zapłacisz nam do danego dnia, to wskażemy twoje faktury w naszej deklaracji. Urząd skarbowy będzie o tym wiedzieć, będzie się z tobą kontaktował, zacznie kontrolę, po co ci to? I czasem to wystarcza - mówiła ekspertka w rozmowie z Wojciechem Kowalikiem. 

Jak w praktyce działa ulga na złe długi? Jakie warunki trzeba spełnić, by móc z niej skorzystać? Z czym się wiąże sięgnięcie po tę broń? Posłuchaj całej rozmowy:

DOSTĘP PREMIUM