Sasin obiecał i znów nie wyszło. Nie będzie rekompensat za droższy prąd, ministerstwo wycofało projekt

Ministerstwo Klimatu potwierdza: nie będzie rekompensat za podwyżki cen energii. Projekt obiecywany od miesięcy przez wicepremiera Jacka Sasina ostatecznie wycofano. Dlaczego?
Zobacz wideo

O rekompensatach za rosnące ceny prądu słyszeliśmy od wielu miesięcy. Inicjatorem pomysłu był wicepremier Jacek Sasin. Firmowany przez niego projekt zakładał, że odbiorcy otrzymaliby rekompensaty za 2020 rok na początku 2021 roku. Początkowo przekonywano, że otrzymają je wszyscy - bez względu na dochody. Potem - że tylko te osoby, które są poniżej drugiego progu podatkowego.

Jeszcze później plany, które kreślił Sasin zweryfikowała pandemia i rządowe przetasowania. Przez te ostatnie projekt ws. rekompensat z Ministerstwa Aktywów Państwowych trafił do nowego Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Od tamtej pory zrobiło się o nim cicho. Aż do teraz.

Do tematu wrócił ostatnio portal BiznesAlert.pl, który podał, że resort klimatu z projektu rekompensat się... wycofał. Informację tę oficjalnie potwierdzili nam przedstawiciele ministerstwa. Jak przekonują, przesądził o tym wynik konsultacji społecznych.

"Zarówno liczba, jak i charakter uwag, które spłynęły w ramach tych konsultacji, zwróciły uwagę, że zaproponowane w projekcie rozwiązanie nie jest wystarczające oraz że wyzwania związane z kosztami ponoszonymi przez odbiorców końcowych energii elektrycznej wymagają szerszej analizy i przygotowania bardziej kompleksowego rozwiązania" - czytamy w piśmie przesłanym do naszej redakcji. 

Urzędnicy resortu podkreślają też, że "w ramach wspomnianych analiz uznano, że potrzebne jest wypracowanie systemowego rozwiązania o horyzoncie długoterminowym (wieloletnim), skoncentrowanego na potrzebach najbardziej wrażliwych odbiorców energii elektrycznej".

Konkretów na temat tego "wieloletniego systemu" już nie podano.

Resort tłumaczy jednak, że obecnie zajmuje się wdrażaniem dyrektywy Parlamentu Europejskiego, która ma przyczyniać się do "minimalizowania ubóstwa energetycznego" i ochrony najmniej zarabiających. Projekt w tej sprawie jest - jak podaje ministerstwo - na ukończeniu i według planów ma wejść w życie na koniec pierwszego półrocza przyszłego roku.  

Nowa opłata mocowa

Na razie zatem zamiast rekompensat będą podwyżki. Od 1 stycznia w górę pójdą stawki dla gospodarstw domowych. Na rachunkach zobaczymy też nową opłatę mocową. W ramach tej opłaty finansowany ma być mechanizm tzw. rynku mocy. - Czyli taki mechanizm, celem którego jest wzmocnienie bezpieczeństwa ciągłości dostaw energii elektrycznej do odbiorców i zminimalizowanie ryzyka przerw w dostawach prądu - tłumaczył niedawno na naszej antenie szef Urzędu Regulacji Energetyki Rafał Gawin.

To, ile wyniesie nowa opłata (czyli o ile złotych zapłacimy więcej za prąd), będzie zależało od naszego zużycia energii. "Widełki" wahają się od 2 do 10 zł. Jak podał Gawin, "w przypadku odbiorcy o przeciętnym zużyciu energii w ciągu roku, opłata wynosić będzie 7,47 zł netto miesięcznie".

DOSTĘP PREMIUM