Idea Bank przejęty przez Pekao. Rafał Hirsch o dwóch równoległych aspektach. "Dla klientów sytuacja zmienia się na lepsze"

Bardzo dobrze się stało, że aktywa Idea Banku idą do Pekao SA, ale to nie zmienia faktu, że jest afera z propozycją korupcyjną, która padła kilka lat temu w KNF - mówił na antenie TOK FM Rafał Hirsch, dziennikarz Business Insidera oraz autor podcastu TOK FM "Cotygodniowe podsumowanie roku".
Zobacz wideo

3 stycznia 2021 roku aktywa Idea Banku, którego większościowym udziałowcem jest Leszek Czarnecki, przejdą w ręce banku Pekao. To skutek procedury przymusowej restrukturyzacji, o której wdrożeniu zdecydował Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Decyzja ta jest tłumaczona fatalną sytuacją finansową Idea Banku. 

"Przejęcie Idea Banku przez Bank Pekao w drodze przymusowej restrukturyzacji to najbezpieczniejsze rozwiązanie, które pozwala uniknąć upadłości i związanych z nią negatywnych skutków dla klientów Banku, a także dla sektora finansowego w Polsce. Jedynym alternatywnym scenariuszem dla przymusowej restrukturyzacji Idea Banku była upadłość tego banku" - napisano w komentarzu Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego. A szef Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys napisał na Twitterze: "Profesjonalne działanie UKNF i BFG zapewniające bezpieczeństwo deponentów Idea Bank i zaufanie do banków. Odpowiedzialna postawa Bank Pekao SA. Jedno z ryzyk dla sektora bankowego na 2021 mniej. Po obecnym kryzysie takich sytuacji w UE może być więcej".

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Z taką oceną sytuacji nie zgadza się Leszek Czarnecki. "Bank złożył plan naprawy, który nie został zatwierdzony przez KNF, ale którego elementy były realizowane. M.in. w ciągu ostatnich tygodni moje spółki zainwestowały dodatkowo w bank 156 milionów złotych i zobowiązały się do dalszego dokapitalizowania w kwocie ok. 200 milionów. Przypomnę, że przyczyną kłopotów Idea Bank S.A. było m.in. działanie KNF w okresie, w którym szefował tej instytucji Marek Ch." - stwierdził Czarnecki.

Idea Bank przejęty przez Pekao. "Koszty obciążają właścicieli"

Rafał Hirsch, dziennikarz ekonomiczny i autor podcastu TOK FM "Cotygodniowe podsumowanie roku", komentował decyzję BGK w audycji "Światopodgląd". Przede wszystkim zwrócił uwagę na sytuację klientów banku - z ich punktu widzenia jest to zmiana na lepsze. - Do tej pory trzymali pieniądze w banku, który był de facto niewypłacalny, nie spełniał norm. Miał za mało kapitału, był zagrożony upadłością. Od teraz będą mieli swoje pieniądze w banku, który spełnia wszystkie wymogi, jest duży i stabilny. A technicznie nic się nie zmienia - wyjaśniał.

Podkreślał, że dzięki zastosowaniu rozwiązania wprowadzonego przez Unię Europejską po kryzysie z 2008 roku, kosztami przejęcia nie zostaną obciążeni ani klienci banku, ani państwo. - W przypadku upadłości byłby problem z depozytami, a nowa procedura sprawia, że klienci unikają wszystkich problemów i proces z ich punktu widzenia jest niezauważalny. Koszty nie obciążają klientów ani państwa, a właścicieli banku - inwestorów i posiadaczy obligacji - mówił Hirsch. A największym akcjonariuszem był Czarnecki. I tu pojawia się kontekst polityczny tej sytuacji. 

Idea Bank w rękach Pekao. "Czarnecki męczennikiem"

Przejęcia Idea Banku przez Pekao nie sposób rozpatrywać w oderwaniu od informacji, które wstrząsnęły opinią publiczną nieco ponad dwa lata temu. "Gazeta Wyborcza" ujawniła wówczas zapisy rozmów Czarneckiego z ówczesnym szefem Komisji Nadzoru Finansowego. Chodziło przede wszystkim o inny należący do Czarneckiego bank - Getin. Paść miała propozycja pomocy dla podmiotów Czarneckiego w zamiar za zatrudnienie w nich zaufanego prawnika Chrzanowskiego.

- Bardzo dobrze się stało, że aktywa Idea Banku idą do Pekao SA, ale to nie zmienia faktu, że jest afera z propozycją korupcyjną, która padła kilka lat temu w KNF. To dotyczy tego samego banku i tego samego człowieka, ale to są osobne aspekty. Ja się cieszę, że rozwiązano problem, który mógłby dotknąć w przyszłości klientów Idea Banku, ale nie uważam, że Leszek Czarnecki sobie wymyślił całą historię związaną z korupcją - mówił Rafał Hirsch. Jego zdaniem ogromnym błędem państwa polskiego było zwlekanie z całą operacją. - Zamiast zrobić to dwa czy trzy lata temu, to wtedy bawiono się w haniebne sugestie korupcyjne. Ale to nie zmienia faktu, że Idea Bank był w fatalnej sytuacji finansowej, ta sprawa powinna być rozwiązana już dawno temu - dodał. 

Efekt jest taki, że właśnie ze względu na kontekst polityczny Leszek Czarnecki może występować - jak to ujął gość Agnieszki Lichnerowicz - jako "męczennik polityczny". - A przecież wygląda na to, że bank, którego on był właścicielem, był źle zarządzany. Te kłopoty musiały z czegoś wynikać - dodał dziennikarz. 

DOSTĘP PREMIUM