Bogusław Grabowski ocenia decyzję o przejęciu Idea Banku. "Słuszna i podjęta w bardzo dobrym terminie"

Po przejęciu Idea Banku Leszek Czarnecki chce pozywać członków zarządu banku Pekao. Jednak zdaniem ekonomisty dra Bogusława Grabowskiego decyzja o przejęciu była słuszna. I do tego podjęta w odpowiednim momencie.
Zobacz wideo

Przejęcie Idea Banku przez państwowy bank Pekao wzbudziło wiele kontrowersji, szczególnie ze względu na fakt, że większościowym udziałowcem Idea Banku jest Leszek Czarnecki, któremu nie jest po drodze z rządem PiS. Sam Czarnecki zamierza walczyć dalej, zapowiada pozew przeciwko członkom zarządu Banku Pekao, a mecenas Roman Giertych wycenił jego roszczenia na 300 milionów złotych. Bankowy Fundusz Gwarancyjny informował w oficjalnym komunikacie, że przyczyną "przymusowej restrukturyzacji Idea Banku" jest jego "bardzo zła sytuacja kapitałowa". 

Czy jednak za decyzją odnośnie do Idea Banku mogą stać motywy polityczne, a nie zła sytuacja kapitałowa? Dr Bogusław Grabowski, ekonomista i były członek Rady Polityki Pieniężnej, zauważał na antenie TOK FM, że decyzja ma kilka płaszczyzn, ale najistotniejsza jest ta ekonomiczno-biznesowa. - Uważam, że decyzje BFG, we współpracy oczywiście z KNF, Ministerstwem Finansów i NBP, była słuszna i podjęta w bardzo dobrym terminie - ocenił ekspert. - Bank miał ujemne kapitały od dawna, na pewno był źle zarządzany - dodawał. 

Ekonomista wyjaśniał, że sprawozdania finansowe Idea Banku na koniec 2018 roku pokazywały stratę, która łącznie przekraczała dwa miliardy złotych. - Bank miał ogromną lukę kapitałową. Mimo prób restrukturyzacji, które spowodowały, że od pięciu kwartałów był pokazywany wynik dodatni tego banku - podkreślał. - Ale zysk na poziomie kilkudziesięciu milionów rocznie nie rokował zasypania luki w kapitale, która doszła, według badania PWC, do ponad pół miliarda złotych - wyjaśniał. 

- Gdyby doszło do niezorganizowanej upadłości, to przecież pamiętajmy, że depozyty w Polce są gwarantowane do wysokości 100 tys. euro - zauważał. - Musielibyśmy wydać miliardy złotych na to, żeby powstrzymać proces paniki bankowej, która może się przenieść na inne sektory (...). Większość prezesów banków komercyjnych, także tych z kapitałem zagranicznym, odetchnęła z ulga po tym, jak się dowiedziała, że bank będzie podlegał uporządkowanej restrukturyzacji - dodawał. Zdaniem ekonomisty najlepszym dowodem na to, w jak ciężkiej sytuacji był bank Leszka Czarneckiego, jest to, że tylko jeden bank, i to na dodatek państwowy, zgodził się na przejęcie, a wkrótce potem ze swoich stanowisk rezygnację złożyło dwóch wiceprezesów banku Pekao.

Ekspert odniósł się również do powtarzanych często haseł, że był to "skok" władzy na prywatny bank i upolityczniona decyzja. - Mieliśmy skandal z "planem Zdzisława", aresztowaniem przewodniczącego KNF, pana Chrzanowskiego - zaznaczał i przypominał ofertę, która przewidywała przejęcie innego banku należącego do Czarneckiego - Getin Noble Banku - za złotówkę. Ujawniono ją na opublikowanych przez "Gazetę Wyborczą" nagraniach. - Widać, że w czasie rządów PiS reputacja organów instytucji państwowych, w tym przypadku BFG i KNF, jest tak niska, że jakąkolwiek decyzję by podjęli, a w tym przypadku była ona racjonalna, i tak będzie kwestionowana - podsumował dr Grabowski. 

DOSTĘP PREMIUM