Dlaczego cola tak podrożała? Przez podatek cukrowy. Podwyżki o nawet 40 proc.

1 stycznia 2021 przywitał nas wejściem w życie nowego podatku - to tzw. opłata cukrowa, która doliczana jest do ceny napojów słodzonych cukrem lub słodzikami. Ceny napojów takich, jak cola czy tzw. "energetyki" poszły w górę o nawet 40 proc.
Zobacz wideo

Tzw. podatek cukrowy, który firmuje Ministerstwo Zdrowia, ma w założeniu zniechęcać konsumentów do sięgania po słodzone napoje. Opłata składa się z dwóch części: opłaty stałej, która wynosi 50 gr za litr napoju słodzonego, oraz opłaty zmiennej, która uzależniona jest od zawartości cukru czy słodzików. I tak: jeśli zawartość cukru przekroczy 5 g w 100 ml, doliczana jest opłata w wysokości 10 gr, za każdy nadliczbowy gram. Dodatkowo obciążone są napoje z kofeiną czy tauryną - tam do opłaty stałej dolicza się kolejne 10 gr za każdy litr.

Jak sprawdził dziennikarz TOK FM Piotr Maślak, za butelkę 0,75 l Coca-Coli trzeba zapłacić w jednym z dyskontów 6,29 zł. Do tej pory za taką samą porcję napoju płaciło się w tym samym sklepie 4,35.

TOK 360 - podsumowanie dnia. Nowa audycja w TOK FM - od poniedziałku do piątku, o 18. Posłuchaj rozmowy:

Czy takie działanie skutecznie zniechęci do sięgania po słodzone napoje? Jakub Olipra, ekonomista z banku Credit Agricole podkreśla, że decyzję zawsze ostatecznie podejmują konsumenci. - To oni decydują, jak reagują na wzrost cen. Podatek niekoniecznie jest przerzucany jeden do jednego wyłącznie na konsumentów. Zazwyczaj jakąś część płacą producenci - podkreślał gość audycji TOK 360, podsumowującej najważniejsze wydarzenia. 

Rozmówca Wojciecha Muzala przypomniał, że pomysł resortu zdrowia nie jest niczym nowym, a po podobne narzędzia sięgają również kraje zachodnie, borykające się z problemem np. otyłości wśród obywateli. 

Zupełnie innym aspektem tej sytuacji jest stan branży spożywczej, a konkretnie producentów napojów. - Branża napojowa silnie odczuła skutki pandemii, bo była uzależniona od branży gastronomicznej. Mimo tak niefortunnego czasu ten podatek jest wprowadzany - zauważył Jakub Olipra. 

Jak dodał, szacuje się, że "podatek cukrowy" przyniesie ok. 3 mld zł wpływów do budżetu państwa. Zdaniem gościa audycji TOK 360 nie jest to bardzo dużo, jeśli weźmiemy pod uwagę poważne skutki, jakie opłata może przynieść dla i tak poturbowanej przez pandemię branży.

Przed Polską podatek cukrowy pojawił się w ponad 40 państwach na świecie. Przy pracach nad obowiązującym od początku stycznia rozwiązaniem argumentowano, że tego typu rozwiązanie jest konieczne, bo przeciętnie każdy Polak przejada rocznie 51 kilogramów cukru (dane publikowane w 2019 roku).

DOSTĘP PREMIUM