"Myślę, że większość firm po prostu nie dotrwa do tej pomocy". Ekspert o nowych propozycjach rządu dla przedsiębiorców

- Komunikat do gmin górskich był taki: dobra wiadomość jest taka, że w przyszłym sezonie będzie lepiej - tak prezydent Konfederacji Lewiatan Maciej Witucki podsumował najnowsze propozycje rządu dla przedsiębiorców. Zdaniem gościa TOK FM rząd powinien szykować się do otwierania gospodarki.
Zobacz wideo

W związku z zamknięciem hoteli i stoków narciarskich rząd zaoferował gminom na terenach górskich wsparcie finansowe. Jarosław Gowin przekazał, że będzie to po pierwsze "przeszło 700 milionów złotych" na inwestycje, a samorządy będą mogły umorzyć 80 proc. podatku od nieruchomości, czego koszty pokryje rząd. Jednocześnie obostrzenia zostały przedłużone na następne dwa tygodnie, dlatego przedsiębiorcy zapowiadają protesty. Niektórzy chcą ponownie otworzyć swoje firmy, niezależnie od decyzji rządu. 

Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, mówił w TOK FM, że kierunkiem powinno być otwieranie gospodarki, a nie przedłużanie zamknięcia o kolejne tygodnie. - Wydaje nam się, że w sytuacji, kiedy jasne jest, że będziemy z tym wirusem jeszcze żyli pół roku, może dziewięć miesięcy, zanim rozsądną liczbę Polaków uda się zaszczepić, powinniśmy próbować wracać do w miarę normalnego życia - stwierdził. - Jako przedsiębiorcy uważamy, że powinniśmy pójść w stronę spokojnego, powolnego, ale jednak odkręcania kurka z działalnością gospodarczą - dodał. 

- Musimy żyć, gospodarka musi żyć - podkreślił. Jak dodał rozmówca Tomasza Setty, pandemia pokazała, że są dwa rozwiązania stosowane wobec gospodarki. - Takie jak w bardzo bogatych krajach typu Niemcy, że właściwie przedsiębiorcom i pracownikom państwo płaci. Wtedy i firmy, i pracownicy, czekają spokojnie w domu, nawet z obostrzeniami, na lepsze czasy. Albo takie jak w Polsce, gdzie oczywiście jest wparcie ze strony państwa, ale jest ono limitowane - wyjaśnił.

Zdaniem Wituckiego Polska powinna iść w stronę "powolnego otwierania" gospodarki. - Rozsądek tak, izolacja, maseczki, dystans i dezynfekcja oczywiście tak, ale polska gospodarka nie może sobie pozwolić, żeby czekać rok na wyszczepienie Polaków - stwierdził szef Konfederacji Lewiatan.

Najnowsze propozycje rządu dla przedsiębiorców z terenów górskich nie przekonały Wituckiego. - Wczorajszy komunikat był taki: dobra wiadomość jest taka, że w przyszłym sezonie będzie lepiej. To jest wiadomość, którą trzeba jasno odczytać, że za 12 miesięcy będzie lepiej - ocenił.

Jak wyjaśnił, zapowiedź pomocy przedstawiona przez Jarosława Gowina i Michała Dworczyka, to przede wszystkim "propozycja dobra dla gmin". - Ale nie można przedstawiać jej jako pomocy bezpośredniej dla przedsiębiorców - komentował.

Ekspert zwrócił też uwagę, że na otrzymanie pieniędzy trzeba poczekać. Wnioski będzie można składać za kilka tygodni. - A za następnych kilka tygodni firmy ewentualnie mogą mieć umorzenia podatków - stwierdził. Czas działa na niekorzyść przedsiębiorców, którzy prowadzą pensjonaty, restauracje, wypożyczalnie nart czy stacje narciarskie. Według gościa TOK FM ten przeciągający się proces może sprawić, że rząd nie będzie miał już ani kogo, ani czego ratować.

- Myślę, że większość firm, która ma kłopoty, po prostu nie dotrwa do tej pomocy w postaci umorzenia podatków. A to nie są największe koszty tych firm - podkreślił. I powtórzył, że rząd powinien zacząć myśleć o luzowaniu obostrzeń - powolnym otwieraniu gospodarki. - W Polsce nie ma środków na to, żeby utrzymać całą gospodarkę, utrzymać te miliony pracowników do czasu, kiedy w odpowiedni sposób się wyszczepimy - podsumował. 

DOSTĘP PREMIUM