Działalność gospodarcza bez rejestracji. Komu to się opłaca? "Fajna dla dziergaczek na drutach"

W teorii niewielka działalność gospodarcza, z której miesięcznie osiągamy obrót nie większy niż 1400 zł, może być prowadzona w postaci nierejestrowanej - bez biurokracji, bez rozliczeń z fiskusem. W praktyce jednak na drobnego przedsiębiorcę czyha mnóstwo pułapek i absurdów, przed którymi w rozmowie z Wojciechem Kowalikiem przestrzega doradczyni podatkowa Katarzyna Wróblewska.

Działalność nierejestrowana miała być sposobem na przetestowanie działalności albo na dorobienie do pensji w postaci bardzo małego biznesu. Komu taka "firma na próbę" może się opłacać? 

Doradczyni podatkowa Katarzyna Wróblewska prowadząca biuro rachunkowe w Gdańsku, potwierdza, że działalność nierejestrowa nie wymaga żadnych formalności i jest dobrym rozwiązaniem, jeśli działalność ma być dodatkiem do np. pensji. Należy jednak pamiętać, że obrót nie może przekroczyć 1400 zł. - Jeżeli przekroczę choćby o 10 groszy w którymś miesiącu, to mam 7 dni na to, aby zarejestrować normalną działalność gospodarczą - podkreśla ekspertka. 

Co z podatkiem VAT? 

Trzeba też pamiętać, że przy niektórych usługach, takich jak np. wszelkie doradztwo niezależnie od obrotu jest się VAT-owcem. - Bez względu na obrót, od pierwszego dnia obliguje mnie do tego, żeby się zarejestrować jako płatnik VAT, a wtedy kwotę obrotu należy podzielić na trzy części: netto, VAT i brutto. To się może zrobić skomplikowane dla osoby, która nie chce prowadzić działalności gospodarczej - mówi Wróblewska. 

Kolejny wymóg dotyczy posiadania kasy fiskalnej wymaganej w takich samych sytuacjach jak przy działalności gospodarczej. 

Co z ZUS-em w działalności nierejestrowanej?

Ekspertka wskazuje na absurd dotyczący przepisów płacenia składek ZUS przy działalności nierejestrowanej i traktowaniu przedsiębiorców w różny sposób. - Osoby, które świadczą działalność wytwórczą czy handlową, są zwolnione z ZUS-u, natomiast wszystko, co jest usługą, Zakład Ubezpieczeń Społecznych traktuje jako umowę zlecenie, a przy umowie zleceniu w zależności od kwoty, od tego, czy jestem już ubezpieczona i w jakiej wysokości, trzeba płacić ZUS. 

Jeżeli wykonujemy proste usługi, typu sprzątanie, to teoretycznie babcia czy sąsiadka, u której sprzątam, powinna mnie zarejestrować jako mój pracodawca i płacić za mnie składki. - To jest rzecz absurdalna - podkreśla Katarzyna Wróblewska. 

Komu może się opłacać działalność nierejestrowana? 

Działalność nierejestrowa według Katarzyny Wróblewskiej może być korzystna jedynie dla osób , którym zależy na niewielkim zasileniu dochodu do np. pracy na etacie. - Jeżeli chcemy się rozwijać, warto założyć od razu działalność gospodarczą. Nie warto skupiać się na pozornych oszczędnościach, ale raczej na tym, żeby więcej zarabiać - mówi doradczyni podatkowa i dodaje: - Bałabym się pilnowania tego limitu 1400 zł, bo jeżeli przekroczę go choćby o 5 groszy, to muszę się rejestrować. Przestrzega, że w razie pomyłki przy "podliczaniu słupków" grożą mandaty od Urzędu Skarbowego.

Według Katarzyny Wróblewskiej działalność nierejestrowa jest idealna dla osób, które zajmują się drobnym rękodziełem i sobie w ten sposób dorabiają. - Jeśli tworzymy coś w domu, jest mało kosztowne, nie ma z tego dużego obrotu, ale można sobie trochę zarobić. Fajne rozwiązanie dla takich dziergaczek na drutach - podkreśla ekspertka. 

Posłuchaj całej rozmowy:

DOSTĘP PREMIUM