Prezydent "przyjął ze zrozumieniem" przedsiębiorców. Głogowski dopytuje: Po co pan tam poszedł?

Na spotkaniu z przedsiębiorcami prezydent Andrzej Duda "przyjął do wiadomości" to, co mieli mu do powiedzenia jego goście i "jak się wydawało - zaakceptował" - mówił w TOK FM Marek Goliszewski, prezes BCC i przewodniczący Rady Przedsiębiorczości. Dopytywany jednak przez Macieja Głogowskiego o konkretne ustalenia - przekonywał, że nie to było celem rozmów.
Zobacz wideo

Prezydent Andrzej Duda spotkał się w środę z szefami organizacji pracodawców skupionych wokół Rady Przedsiębiorczości. Głównym tematem rozmów był wpływ pandemii na krajową gospodarkę i wsparcie przedsiębiorców, których biznesy zostały zamknięte. W spotkaniu tym uczestniczył prezes Business Centre Club Marek Goliszewski, gość czwartkowego "Magazynu EKG". 

W rozmowie z Maciejem Głogowskim zapewniał, że spotkanie "nie było stratą czasu". - Prezydent to nie był ten Andrzej Duda, którego widzimy na wiecach i politycznych masówkach, tylko skupiony człowiek, który, jak się wydawało w rozmowie, rozumiał, co się do niego mówi i to co mówił, było sensowne - stwierdził Goliszewski.

Poinformował, że zaproponował prezydentowi "zawarcie paktu antykryzysowego w odniesieniu do tego, co mówią przedstawiciele dziewięciu największych organizacji w Polsce", zawierającego rozwiązania, które powinno się wdrożyć, by - jak powiedział - "odbić się od dna".

Dopytywany przez redaktora Głogowskiego, czy prezydent nowy pakt podpisze - Goliszewski odparł krótko: "Nie było mowy o podpisaniu". - Była mowa o działaniach prezydenta mających na celu wywarcie nacisku i poparcie dla tych wniosków, które zgłaszaliśmy. Wywarcie nacisku na rząd, na Sejm. Prezydent ma prawo podpisywania i wetowania ustaw. Ma też prawo inicjatywy ustawodawczej - nadmienił prezes BCC.

"Po co pan tam poszedł?"

Pytany o konkretne deklaracje ze strony prezydenta, Goliszewski mówił, że prezydent "niczego nie obiecywał", a spotkanie "nie było wiecem, lecz zamkniętą naradą roboczą". Powtórzył, że Andrzej Duda "przyjął do wiadomości" to, co mówili przedsiębiorcy i "jak się wydawało - zaakceptował". 

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Taka odpowiedź nie satysfakcjonowała prowadzącego, który prosił gościa o "konkret". Dopytywał, czy prezydent mówił coś na przykład o otwarciu hoteli albo o tym, czy podpisałby przygotowywaną w Senacie ustawę o odszkodowaniach dla branż zamkniętych. 

- Ja mam konkretne pytanie. Po co pan tam poszedł, co udało się załatwić, czy jakimś branżom będzie lepiej? - dopytywał Głogowski.

Goliszewski powtarzał jednak ciągle, że nie na tym polegało spotkanie. Podkreślał, że prezydent wysłuchał i "przyjął do wiadomości" słowa przedsiębiorców. - Usłyszałem od prezydenta poparcie dla naszego pomysłu i usłyszałem od premiera Gowina, że jest za odmrażaniem gospodarki i wsparciem branż deficytowych - podał gość "EKG", nadmieniając, że dla niego "jest to konkret". 

Prowadzący audycję trwał przy swoim. W trakcie rozmowy cytował też fragmenty opisu spotkania Andrzeja Dudy z przedsiębiorcami, który można znaleźć na stronie jego kancelarii. Cytowany tam prezydent mówił następujące słowa: "Musimy szukać nowych rozwiązań, dobrych rozwiązań, a dziś największym wyzwaniem jest znalezienie takich, które pomogą przetrwać polskim firmom i przedsiębiorcom, a następnie - najszybciej, jak to będzie możliwe - wrócić na drogę jak najbardziej dynamicznego rozwoju".

- Jest początek lutego 2021 roku. Pandemia i ograniczenia trwają już rok. Takie zdanie chciałbym usłyszeć od prezydenta rok temu. Dziś sprawa jest już zupełnie inna - skomentował Głogowski.

- Sprawa jest inna i nie jest inna. Ja nie jestem adwokatem prezydenta i komunikatów, które są zamieszczanie - skwitował Goliszewski.

Zdaniem prezesa BCC "przesłaniem tego spotkania było podjęcie dialogu dla gospodarki z osobą, która ma na to wpływ i przekonywanie tej osoby do rozwiązań, które są konieczne, żeby firmy miały wsparcie i żeby gospodarka się odbudowywała". - Prezydent nie zwerbalizował tego w sposób, że "tak, ja to podpiszę” albo "nie, to zawetuję", ale nie tego się spodziewaliśmy po tym spotkaniu - mówił dalej.

Na koniec potwierdził, że rozmowy z prezydentem uważa za wartościowe. - Moim zdaniem zyskaliśmy w pewnym kręgu politycznym sojusznika dla odbudowywania gospodarki. Zobaczmy oczywiście, co zrobi, ale na pewno trzeba rozmawiać z każdym, komu zależy na tym, żebyśmy się odbili od dna - stwierdził. 

DOSTĘP PREMIUM