Rząd nie wyklucza powrotu obostrzeń, a przedsiębiorcy drżą. "To niepokojące"

Rząd nieoficjalnie zastanawia się nad powrotem do niektórych COVID-owych restrykcji. Jednak przedsiębiorcy nie wyobrażają sobie ponownego zamykania gospodarki. I liczą, że rząd zorganizuje w tej sprawie szerokie konsultacje.
Zobacz wideo

Grozi nam powtórne zamykanie poszczególnych sektorów gospodarki - przyznawał we wtorek minister zdrowia, Adam Niedzielski i wyjaśniał, że miałoby się to odbywać w takiej kolejności, w jakiej jeszcze niedawno je otwierano. Oznaczałoby to, że z końcem lutego ponownie mogłyby zostać zamknięte między innymi stoki narciarskie, hotele, kina i teatry, a także galerie handlowe i część sklepów.

Chociaż szef resortu zdrowia zaznacza, że jest jeszcze za wcześnie, by wyrokować o powrocie do najsurowszych obostrzeń, to przedsiębiorcy już są pełni obaw. Ich zdaniem jakiekolwiek decyzje nie mogą zapadać na podstawie jednostkowych zdarzeń. – Do zarządzania pandemią oraz restrykcjami potrzebujemy konkretnych i sprawdzonych danych. Medialne obrazki się do tego nie nadają. Jeśli rząd twierdzi, że będzie znów rozważał lockdown, bo w Zakopanem ludzie nie zdali egzaminu, to jest niepokojące. Bo okazuje się, że każde wydarzenie może nagle odwrócić proces decyzyjny w rządzie, a tak być nie powinno – ocenił w magazynie "EKG" w TOK FM Grzegorz Baczewski z Konfederacji Lewiatan.

Jak dodał, nie wyobraża sobie teraz sytuacji, w której rząd decyduje się na ponowne zamykanie gospodarki. – Byłby to raczej kolejny kamyczek do mocno pełnego już koszyka rządowych decyzji, które nie są akceptowane społeczne i niezrozumiałe. Przedsiębiorcy przygotowywali się do otwarcia, ponieśli wydatki, zwołali zespoły, wszyscy liczyli, że decyzja będzie długoterminowa. Wiadomo, nikt nie będzie dążył do otwierania gospodarki w sytuacji, kiedy to niebezpieczne dla zdrowia. Od wielu miesięcy mówimy, że istnieje możliwość funkcjonowania części biznesów, bez powodowanie realnego zagrożenia – przekonywał Baczewski.

Przedstawiciel Lewiatana apelował, żeby przedstawicielom biznesu też dać jakiś wpływ na decyzję odnośnie obostrzeń. – Rada medyczna przy premierze powinna to z nami konsultować, bo te decyzje obostrzeniowe na nas wpływają. Potrzebne jest działanie w sposób transparentny oparty o jasne argumenty i analizy. Tego oczekuje środowisko – podsumował gość magazynu „EKG”. O tym, co dalej z restrykcjami, rząd będzie decydował pod koniec przyszłego tygodnia.

DOSTĘP PREMIUM