Firmy pozywają państwo za obostrzenia. Premier wzywa na pomoc prezes Przyłębską. "Chce tak zatrzymać falę pozwów"

Przedsiębiorcy walczą przed sądami, a kolejni zapowiadają składanie pozwów, o odszkodowanie za straty wywołane lockdownami. Rząd znalazł pomysł, jak uniknąć takich "problemów" przy pomocy TK. - Wniosek premiera należy odczytywać ewidentnie jako próbę zahamowania fali pozwów - ocenił w TOK FM adwokat dr Łukasz Chojniak.
Zobacz wideo

Od początku epidemii w Polsce rząd wprowadza rozporządzeniami regulacje ograniczające działania firm, nie bacząc na uwagi ekspertów, że to błąd. Od miesięcy nie działają restauracje, hotele były przez długi czas prawie całkowicie zamknięte. Od soboty w województwie warmińsko-mazurskim zacznie obowiązywać całkowity lockdown, który oczywiście ma być wprowadzony rozporządzeniem.

Coraz większa grupa przedsiębiorców decyduje się na sądową walkę. Mamy sprawy zakładane przez pojedyncze osoby, ale też pozwy zbiorowe - firm z branży turystycznej, fitness. Właściciele lokali gastronomicznych i ich prawnicy szykują największy pozew zbiorowy w historii.

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

Plany przedsiębiorców może jednak pokrzyżować wniosek premiera Mateusza Morawieckiego, który czeka w Trybunale Konstytucyjnym Julii Przyłębskiej. Upraszczając: premier chce, by w sprawach o odszkodowania, legalność covidowych rozporządzeń oceniał TK, a nie sądy.

Podobny wniosek złożyła też marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

TK ciągle wniosków nie rozpatrzył. A do tej pory pokazał wielokrotnie, że nie jest instytucją, która zwykła działać szybko.

Szykuje się długie oczekiwanie

To, że wnioski nie są rozpatrzone, jest pierwszą przeszkodą dla firm. - Bo z dużym prawdopodobieństwem sądy będą zawieszać te postępowania do czasu, aż TK się nimi zajmie. Wszystko po to, żeby nie narazić się na konieczność powtórnego procedowania tych spraw - mówi mecenas Paweł Kopij.

A adwokat dr Łukasz Chojniak z Katedry Kryminologii i Polityki Kryminalnej UW dodaje, że TK "za dobrej zmiany nie jest zbyt rychliwy w rozpatrywaniu wniosków władzy, które mogą w jakiś sposób być dla niej mniej korzystne". - Jak szybko i co mówi ten trybunał, to my dobrze wiemy. Faktycznie też do jego linii orzeczniczej można mieć spore zastrzeżenia - podkreśla.

Jeśli w końcu wnioski zostaną rozpatrzone, a Trybunał Konstytucyjny, którym kieruje Julia Przyłębska, przyzna rację premierowi i marszałek Witek, to szanse na wywalczenie odszkodowania mogą się poważnie zmniejszyć.

- Ten wniosek należy odczytywać ewidentnie jako próbę zahamowania fali pozwów lub pozbawienia ich po prostu podstaw prawnych, jeśli sądy powszechne stanęłyby jednak po stronie przedsiębiorców - uważa dr Chojniak. 

Ekspert dodaje, że wydane już sądowe decyzje, np. w sprawie fryzjera z Prudnika, który działał mimo obostrzeń, wywołały "falę entuzjazmu" wśród przedsiębiorców. - Ale przypominam, każda taka sprawa jest bardzo trudna. Ewentualne wykazanie niedopuszczalności karania jest mniej skomplikowane, niż droga do dochodzenia odszkodowania. Są to możliwe do przeprowadzenia, ale żmudne sprawy prawa cywilnego. Rozumiem firmy, ich starania, nie odżegnywałbym od tego, ale droga jest trudna i potrzebna jest pomoc prawna - podkreśla gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM