PiS szykuje kolejną ważną zmianę dotyczącą emerytur. Ekspert: Cały ten nasz system jest postawiony na głowie

Prawo i Sprawiedliwość, jak wynika z ustaleń OKO.press, planuje podniesienia kwoty wolnej od podatku i zwolnienie z opodatkowania niskich emerytur. - Rok w rok obserwujemy zmiany w polskim systemie emerytalnym, które de facto demotywują do dłuższego pozostawania na rynku pracy - komentował w TOK FM dr Marek Rozkrut.
Zobacz wideo

Z ustaleń OKO.press wynika, że częścią rządowego Nowego Ładu będą: kwota wolna od podatku w wysokości 30 tys. zł i emerytura bez podatku do 2,5 tys. złotych. Szczegóły tych rozwiązań nie są jeszcze znane, ale łatwo policzyć, że mogą one kosztować dziesiątki miliardów złotych.

Obecnie kwota wolna od podatku to maksymalnie 8 000 zł. Podniesienie do 30 tysięcy złotych może kosztować nawet 70 miliardów złotych. To prawie dwa razy więcej niż roczny koszt programu 500 plus. Warto przypomnieć, że z podobną propozycją podniesienia kwoty wolnej występował w kampanii Rafał Trzaskowski.

Z kolei o wolne od opodatkowania od dawna apelują politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego. 

- Oczywiście wszyscy wiemy, że jest wielu emerytów, których świadczenia emerytalne są bardzo niskie i dobrze byłoby, aby były wyższe. Równocześnie, jakkolwiek by nam się to nie podobało, emeryci - jako grupa społeczna - nie są najubożsi. Wiele osób na rynku pracy tak naprawdę potrzebuje większego wsparcia i zredukowana obciążenia ich przychodu, aby ten dochód na rękę mieć wyższy - komentował w TOK FM dr Marek Rozkrut, partner i główny ekonomista w EY Polska.

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Ekspert podkreślał, że rok w rok obserwujemy zmiany w polskim systemie emerytalnym, które "de facto demotywują do dłuższego pozostawania na rynku pracy". Takie programy jak dodatkowe emerytury - 13. i 14. - są, jak ocenił, społecznie zrozumiałe. Ale z drugiej strony "zmniejszają dysproporcję między osobami, które nie pracowały, a osobami, które dłużej przebywały na rynku pracy i płaciły składki". - Te osoby często nie otrzymują dodatkowego świadczenia albo waloryzacja emerytury obejmuje ich w mniejszym stopniu. Zyskują z kolei głównie osoby o najniższych świadczeniach, więc cały ten nasz system jest postawiony na głowie - dziwił się.

Rozkrut podkreślał też, że koszt tych wszystkich pomysłów jest naprawdę duży i przez to może zabraknąć na inne, ważne reformy. Na przykład w systemie ochrony zdrowia. - Ze względu na starzenie się naszej populacji, świadczenia zdrowotne będą konieczne. To tu trzeba podnieść poziom - uważa ekspert.

A co z niskimi emeryturami w przyszłości?

Hanna Cichy zwróciła uwagę, że rządzący powinni zacząć szukać rozwiązań, które dotyczą niskich emerytur, które czekają obywateli w przyszłości. Bo, jak stwierdziła analityczka ds. gospodarczych Polityki Insight, "problem ubóstwa emerytalnego to nie jest problem obecnych emerytów, ale przyszłych".

- I to wymaga rozwiązań systemowych zdecydowanie innych niż obniżanie podatków od emerytur. To wymaga zachęcanie ludzi do dłuższej pracy i tworzenia im możliwości, żeby mogli dłużej pracować. Na przykład dzięki temu, że będą zdrowsi - oceniła.

Komentując pomysł podniesienia kwoty wolnej od podatku, przypomniała, że w 2015 roku Trybunał Konstytucyjny mówił o tym wydanym wyroku. Do dziś nie został on wykonany.

DOSTĘP PREMIUM