Nie będzie dodatkowego wsparcia dla firm z zamkniętych przez pandemię regionów. "Regionalizacja tarcz niepotrzebna"

Wysoka liczba nowych zakażeń koronawirusem może oznaczać, że rząd zdecyduje się na lockdown w kolejnych regionach. Niestety, takie decyzje nie będą oznaczały wsparcia dla zamykanych firm. - Regionalizacja poszczególnych tarcz na ten moment wydaje się niepotrzebna - ogłosiła w TOK FM Olga Semeniuk, wiceminister pracy.
Zobacz wideo

W środę mamy ponad 17 tys. nowych przypadków zakażenia koronawirusem. To najwyższy dobowy wynik od początku tego roku.

Tomasz Setta zaczął więc rozmowę z wiceminister Olgą Semeniuk od pytania o możliwość wprowadzenia lockdownu w kolejnych województwach.

- Będziemy się przyglądali sytuacji i jeżeli liczby nie będą regularne, a takie nie są, to będziemy musieli robić krok do tyłu. Staramy się robić to regionalnie, stąd decyzja o zamknięciu Warmii i Mazur, a za chwilę będzie wyłączone Pomorze (od soboty 13 marca - red.). Niestety, w dalszej kolejności są inne województwa, w których liczba zakażeń jest duża - odpowiadała wiceminister pracy, rozwoju i technologii.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Jak dodała Semeniuk, rząd w tym tygodniu będzie "przyglądał się sytuacji w kraju". - Jeśli liczby będą takie jak dzisiaj, to zapewne będziemy musieli podejmować kroki w tył. Po to, żeby w całym kraju nie wyłączać - mówiła. Dopytywana potwierdziła, że decyzje o kolejnych lockdownach w mogą być podejmowane w przyszłym tygodniu.

Wiceminister wyjaśniała też, czym kieruje się rząd, gdy podejmuje decyzje na temat wprowadzania drastycznych obostrzeń w województwach.

- Przede wszystkim liczbą zleceń na wykonywanie testów. Po drugie: liczbą osób hospitalizowanych. Po trzecie: wariantem koronawirusa, który staramy się wyhamowywać w poszczególnych województwach. To wszystko składa się na nasze decyzje. (...) Niewątpliwie zdrowie Polaków jest dla nas na pierwszym miejscu, ale równie ważne jest obłożenie służby zdrowia. Nie chcemy doprowadzić do sytuacji jak w Wielkiej Brytanii, gdzie dzienna skala zachorowań przekraczała 60 tysięcy  - tłumaczyła.

Regionalnej pomocy nie będzie 

I choć kolejne regiony mogą być zamykane, to raczej przedsiębiorcy z tych regionów nie powinni oczekiwać dodatkowego wsparcia od rządu, który podejmuje decyzje o obostrzeniach. Z apelem o pomoc zwrócił się w poniedziałek w TOK FM marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, w którym od 27 lutego obostrzenia są najsurowsze.

- Na ten moment nie przewidujemy wsparcia z tarcz regionalnych. Przewidujemy wsparcie z instrumentów z tarczy branżowej, czyli zwolnienie z ZUS, postojowe czy dopłaty do kosztów pracownika - zapowiedziała Olga Semeniuk.

Tomasz Setta zwrócił uwagę na to, że dla wielu przedsiębiorców - szczególnie z Warmii i Mazur - to niewystarczające środki. - Może z jednej strony to mało, ale z drugiej rozmawiałam ostatnio z osobą samozatrudnioną, która nie może prowadzić działalności. Mówiła mi, że koszt utrzymania jej biznesu to 8 000 złotych miesięcznie, a z państwa dostaje 7 000. Więc wydaje się, że te liczby i procent wsparcia jest dość duży. Tarcza branżowa dla 49 kodów PKD to 4,5 mld zł miesięcznie. Te instrumenty będą sukcesywnie przedłużone, do tego rozmawiamy o rozszerzaniu tarczy o kolejne kody - podkreśliła wiceminister.

Dziennikarz przypomniał, że rząd kilka tygodni temu ujął się jednak za przedsiębiorcami z gmin górskich, w których przez lockdown nie było turystów w czasie ferii zimowych. Teraz na podobną pomoc liczą też regiony, które również zarabiają na wczasowiczach zimą czy wiosną.

- Z tego co wiem, to np. regiony nadmorskie odnotowują największe przychody w okresie wakacyjnym. W momencie kiedy sezon jesienno-zimowy w kontekście górskich miejscowości został zamknięty, to pomoc dla nich powstała. Przed nami kolejne miesiące, które upłyną, mam nadzieję, na efektywnym uwalnianiu gospodarki i szczepieniach. Pomoc, którą kierujemy do firm, jest powszechna, na temat moment regionalizacja wydaje się niepotrzebna - przekonywała wiceszefowa resortu pracy, rozwoju i technologii Olga Semeniuk.

DOSTĘP PREMIUM