Dlaczego Lewandowski zarabia tak dużo? "Lewandowskich jest kilku na świecie, a np. pielęgniarek jest znacznie więcej"

Czy zegarek wart 400 tys. zł na ręku piłkarza to wyraz tego, że nierówności społeczne doszły do poziomu absurdu, czy też naturalna i rynkowa kolej rzeczy? O tym ze swoimi gośćmi w audycji "Wieczorem" dyskutowała Agnieszka Lichnerowicz.
Zobacz wideo

Z zegarkiem wartym tyle, co mieszkanie w dużym mieście, Robert Lewandowski odbierał odznaczenie z rąk prezydenta Andrzeja Dudy. Najlepszy polski piłkarz i jeden z najlepszych zawodników świata zarabia astronomiczne pieniądze. Rocznie jest to kilkadziesiąt milionów euro.

Jak to jest, że wykonywanie zajęcia, bez którego "dałoby się żyć", jest tak wysoko oceniane? Gdyby zestawić je np. z pracą i płacą pielęgniarki...

Agnieszka Lichnerowicz do dyskusji nad tym problemem zaprosiła dr. Pawła Umińskiego z Wydziału Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej i dr. Pawła Bukowskiego związanego m.in. z London School of Economics i z Polską Akademią Nauk. 

Lewandowski - jeden na miliony, a pielęgniarka?

W dyskusji na temat nierówności społecznych, których symbolem - na potrzeby rozmowy - stał się zegarek Roberta Lewandowskiego, pojawia się kilka wątków. Jeden z nich mówi o unikalności piłkarza i jego umiejętności. Z zawodnikiem Bayernu Monachium równać się może najwyżej kilka osób na świecie, a pielęgniarek, choć ratują życie, są setki tysięcy. 

- Możemy się zastanowić, jaki zysk generuje pielęgniarka. Ratuje ludzkie życie. Są szacunki, które wyceniają ludzkie życie na 9 mln dolarów. Ale te pieniądze nie mają jasnego adresata. Czy to ten uratowany powinien płacić pielęgniarce? - snuł wywód dr Bukowski. Wynika z niego kilka pytań: dlaczego państwo nie płaci godziwie za pracę pielęgniarek? Nie chce? Nie może? 

I dalej: dlaczego Lewandowski nie jest właściwie opodatkowany? - Tworzy się model supergwiazdy. Nie tylko sportowcy, ale są także politycy, muzycy, aktorzy, którzy zaczynają zgarniać znacznie więcej niż inni - wyjaśniał ekspert, opisując, jak w tym przypadku działa globalizacja, umożliwiająca "korzystanie" z twórczości nie tylko lokalnych artystów.

Czy można więc powiedzieć, że jest to niesprawiedliwe? - Lewandowski ciężko trenował, zapracował na sukces, wiele poświęcił. I choć wydaje nam się to skrajnie niesprawiedliwie, nie ma do czego się przyczepić - próbował tłumaczyć ten dysonans dr Umiński.

Jak do problemu nierówności społecznych mają się współczesne teorie ekonomiczne? Czy rozwiązaniem jest praca gwarantowana? A może warto pochylić się nad MMT, czyli Nowoczesną Teorią Monetarną, wedle której - w uproszczeniu - kraj, który posiada suwerenną walutę, nie może zbankrutować - może emitować jej tyle, ile chce. Czy możemy więc po prostu dodrukować pieniędzy dla pielęgniarek? Czy też powinniśmy nieco więcej zabierać Robertowi Lewandowskiemu poprzez podatki?

Posłuchaj dyskusji:

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

DOSTĘP PREMIUM