Wiceminister Semeniuk: Jesteśmy gotowi do szerokiego otwarcia gospodarki

Jak zapowiedziała w TOK FM Olga Semeniuk, odmrażanie gospodarki po lockdownie będzie wyglądać analogicznie do tego, co działo się w kraju przed rokiem. Podkreślała, że jeżeli tylko poprawi się sytuacja epidemiczna w kraju, resort pracy i technologii będzie rekomendował "jak najszersze otwarcie gospodarki". - Jesteśmy na to gotowi - zapewniała. A na razie rząd ogłosił przedłużenie obowiązywanie obostrzeń.
Zobacz wideo

Jak poinformował min. Adam Niedzielski, obowiązujące obecnie obostrzenia zostały przedłużone do 18 kwietnia.

Jeszcze przed ogłoszeniem tej decyzji, wiceszefowa resortu pracy i technologii, mówiła w TOK FM, że takie rozwiązanie jest najbardziej prawdopodobne. - Niestety liczby, które widzimy, nie wskazują na gwałtowny spadek [zachorowań] - mówiła Olga Semeniuk w rozmowie z Tomaszem Settą.

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Semeniuk, pytana przez dziennikarza TOK FM, czy rząd ma plan powrotu do normalności, odparła, że taki plan "jest już od ponad roku". - Będzie on wyglądał analogicznie do 2020 roku. W maju rok temu również mieliśmy do czynienia z etapem odmrażania gospodarki, kiedy staraliśmy się sukcesywnie i równolegle otwierać różne gałęzie - powiedziała. 

Wiceminister dodała, że jeżeli tylko poprawi się sytuacja epidemiczna w kraju, resort pracy i technologii będzie rekomendował "jak najszersze otwarcie gospodarki". - Jesteśmy na to gotowi, protokoły bezpieczeństwa są gotowe i aktualizowane przez moich pracowników na bieżąco - zapewniała.

Olga Semeniuk pytana o konkretne aktualizacje protokołów mówiła, że dotyczą one takich kwestii, jak na przykład liczby osób przebywających na danej przestrzeni w centrach handlowych czy środków czystości, których należy przestrzegać w sklepach. Dopytywana konkretnie, co się zmienia w tych protokołach, Semeniuk odparła niejednoznacznie: "Cały czas żyjemy w trybie awaryjnym. Nasze protokoły bezpieczeństwa są zbieżne z tym, które były w maju 2020 roku".

Koronawirus. Rządowe wsparcie dla firm

W drugiej części audycji wiceszefowa MPiT mówiła o przedłużeniu tzw. tarczy branżowej dla przedsiębiorców objętych lockdownem. Tomasz Setta pytał, kiedy będzie gotowe rozporządzenie w tej sprawie. Semeniuk poinformowała, że w obecnym tygodniu trwają prace nad tym dokumentem. I najpewniej w przyszłym tygodniu projekt rozporządzenia będzie omawiany na Radzie Ministrów. 

Przypomniała, że "tarcza branżowa" składa się z czterech instrumentów: zwolnienia z ZUS, postojowego, małej dotacji do 5 tysięcy zł oraz dopłat do kosztów pracownika zatrudnionego na umowę zlecenie lub umowę o pracy. Podkreśliła, że do "tarczy" włączone zostaną nowe branże, np. sklepy z meblami, sklepy ogrodnicze czy budowlane.

Kiedy dziennikarz zastanawiał się, dlaczego rządowa "tarcza" nie dotyczy wszystkich zamkniętych przedsiębiorców (np. salony tatuażu są zamknięte, ale na pomoc nie mają co liczyć), Semeniuk odparła, że "jest to jeden z wariantów rozważanych" przez jej resort i konsultowany z Ministerstwem Finansów. 

- Ta lista [przedsiębiorców, którzy będą mogli liczyć na wsparcie - red.] nie jest zamknięta. Projekt rozporządzenia jest dopiero tworzony. Proszę czekać na finalną wersję - apelowała.

Pytana była też o branżę gastronomiczną i ewentualne otwarcie ogródków. - Rozważamy to. Analogicznie w 2020 roku wykorzystywaliśmy możliwość otwarcia ogródków i przeniesienia części działalności na otwartą przestrzeń. Nie jest to dla nas żadna nowość, ale sposób, który będziemy wdrażać, kiedy pogoda na to pozwoli i stan epidemiczny w kraju - poinformowała.

Redaktor Setta zastanawiał się też, dlaczego tworzenie nowych rozporządzeń w sprawie wsparcia przedsiębiorstw tak długo trwa. Nowe branże (np. beauty) zostały zamknięte już kilkanaście dni temu. Poza tym zwracał uwagę, że nie jest to pierwsze takie rozporządzenie i po roku epidemii rząd powinien je opracowywać nieco szybciej.

- Musi mieć pan szacunek i wzgląd na to, że są to środki publiczne. Jesteśmy zobligowani, by przestrzegać odpowiednich norm - odparła Semeniuk. Przekonywała jednak, że fakt, iż sporządzenie dokumentów wymaga czasu nie oznacza, że przedsiębiorcy nie otrzymają wsparcia od momentu ich zamknięcia.

Na koniec redaktor Setta pytał wiceminister o ewentualne umorzenie wiosennej pomocy, która wiosną trafiła do przedsiębiorców z publicznych pieniędzy. Chciał wiedzieć, bo - jak mówił - przedsiębiorcy często się nad tym zastanawiają - jak środki te traktować urząd skarbowy. Semeniuk odparła jedynie krótko, że sprawą tą zajmuje się PFR i tam należy kierować pytania w tej sprawie. 

DOSTĘP PREMIUM