Wakacje będą droższe. "Szacunki mówią o wzroście cen na poziomie 5-10 procent"

- W szczycie wakacji na pewno oferty będzie mniej i nie będziemy mieć do czynienia ze znanymi w poprzednich latach atrakcyjnymi cenami wyjazdów w ostatniej chwili - mówił w TOK FM wiceprezes Polskiej Izby Turystyki Andrzej Kindler.
Zobacz wideo

Andrzej Kindler, pytany o to, jakie będą najbliższe wakacje - odparł, że na pewno "bardziej turystyczne" niż w ubiegłym roku. Zarówno w Polsce jak i za granicą podmioty na szerszą skalę się do tych wakacji przygotowują i liczą na większą liczbę zainteresowanych. 

Dopytywany, czy będą też droższe, przyznał: "W wielu przypadkach niestety tak". - Szczególnie jeśli chodzi o wakacje w szczycie sezonu. Na pewno tej oferty będzie mniej i nie będziemy mieć do czynienia ze znanymi w poprzednich latach atrakcyjnymi cenami wyjazdów w ostatniej chwili [tzw. last minute]. Myślę, że tego nie będzie w tym roku, niestety - powiedział wiceprezes Polskiej Izby Turystyki.

Jeśli chodzi o szacunki, Kindler podał, że "ogólny wzrost cen jest na poziomie 5-10 procent". - Choć oczywiście będą zdarzały się sytuacje bardziej drastyczne, gdzie wzrost cen będzie bardziej widoczny - podał. Z drugiej strony zaznaczał, że niektórym klientom udało się zarezerwować pobyt już wcześniej, w cenach zeszłorocznych. 

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

Na pewno w jakimś stopniu najbliższe wakacje nadal przebiegać będą pod hasłem pandemii, na przykład ze względu na rygory sanitarne. Niemniej jednak Kindler podkreślał, że wiele opracowań wskazuje, że turystyka jest dość bezpieczną sferą i jeśli przestrzega się obostrzeń (dystansu, dezynfekcji), rozprzestrzenianie się wirusa nie jest duże i "możemy wypoczywać bezpiecznie".  

- Organizatorzy [pod względem sanitarnym - red.] są dobrze przygotowani - zarówno obiekty noclegowe, jak i transport - zapewniał. 

Pytany, jak wygląda sytuacja jeśli chodzi o wolne miejsca na ten sezon, podkreślał, że "najbardziej atrakcyjne obiekty mają już bardzo wysoki poziom rezerwacji".

Certyfikat covidowy. "Dla turystyki to być albo nie być"

W drugiej części rozmowy prowadzący audycję Maciej Głogowski pytał swojego gościa o certyfikaty covidowe. Przypomnijmy, Parlament Europejski poparł w czwartek wydawanie takich dokumentów. Certyfikat - w formie cyfrowej lub papierowej - ma potwierdzać, że dana osoba została zaszczepiona przeciwko koronawirusowi lub niedawno uzyskała negatywny wynik testu albo wyleczyła się z infekcji. Ma on ułatwić poruszanie się po UE. 

- Mam świadomość, że to rozwiązanie wzbudza kontrowersje, ale dla turystyki to jest być albo nie być - powiedział gość TOK FM. Zwracał uwagę, że pewne regulacje odnośnie poruszania się już obowiązują w poszczególnych krajach. W związku z tym certyfikat obowiązujący dla całej UE ujednolici te zasady i pozwoli uniknąć sytuacji, że dokument, którym będziemy posługiwać się w jednym państwie, zostanie podważony w innym kraju. 

Słuchaj całej rozmowy!

DOSTĘP PREMIUM