Boom na kampery. "Popularność w rok wzrosła tak, jak normalnie rosłaby przez 5-10 lat"

300 procent - o tyle wzrosła liczba rejestracji nowych kamperów w Polsce w ubiegłym roku i w pierwszym kwartale tego roku. Na popularność tego typu pojazdów zwrócił uwagę w ostatnim podcaście Rafał Hirsch. Niestety wraz z zainteresowaniem w górę poszła też cena. Ile trzeba zapłacić za wynajem kampera?
Zobacz wideo

W ostatnim przed wakacjami odcinku "Cotygodniowego podsumowania roku" Rafała Hirscha nie brakowało wątków związanych właśnie z urlopami i wyjazdami - jaki będzie wskaźnik inflacji, czy spadną ceny żywności oraz ile kosztuje doba wynajęcia kampera. Te ostatnio cieszą się w Polsce zaskakująco dużym zainteresowaniem.

Firma HRE Investments poinformowała, że liczba rejestracji nowych kamperów w Polsce w ubiegłym roku i w pierwszym kwartale tego roku wzrosła o 300 procent! Natomiast w przypadku kamperów używanych jest to wzrost o 165 procent. 

Zainteresowanie tymi pojazdami tylko w ciągu roku urosło w takim stopniu, jak normalnie rosłoby przez 5-10 lat. - To jakaś eksplozja popularności - komentował Hirsch.

Powód? - W ubiegłym roku podczas wakacji spora część usług, jeśli chodzi o hotele, była cały czas nieczynna. Nie było też pewności przez długi czas, czy hotele będą otwarte także tego lata. A jak to zrobić, by pojechać na wakacje nawet wtedy, kiedy miejsca noclegowe są pozamykane? Mieć ze sobą własne miejsce noclegowe, czyli zaopatrzyć się właśnie w kamper - tłumaczył skokowy wzrost popularności prowadzący podcast.

Wraz z zainteresowaniem do góry poszły także ceny za kupno bądź wynajem kampera. Wiele osób decyduje się na tę drugą opcję w przekonaniu, że nie sensu inwestować w pojazd, który przez cały rok będzie nieużywany stał pod domem. - Skoro korzysta się tylko w wakacje, lepiej wynająć - mówił Hirsch. Tanio jednak nie jest.

- W tej chwili wynajem kampera w Polsce na siedem dni wynosi 3,5 tysiąca złotych plus VAT. Do tego dochodzą jeszcze opłaty serwisowe i kaucja. To jest jakieś 500 złotych na dobę - powiedział Hirsch, powołując się na dane z HRE Investments. Według prowadzącego w takiej sytuacji można bez problemu znaleźć tańsze miejsce w hotelach w całej Polsce.

Ruch w rowerach

Gospodarz podcastu nadmienił też, że podobny wzrost zainteresowania widać wciąż także wśród rowerów, które bardzo trudno kupić. - Podaż nie nadąża za popytem - stwierdził. 

W tym przypadku znaczenie mają przede wszystkim pewne "napięcia w łańcuchach podażowych". - Jeśli ktoś chce kupić rower zagraniczny, on musi się dostać do Polski, a z transportem obecnie są problem. Porty są "zatkane" i cała logistyka jest nieprzewidywalna - powiedział Hirsch. Dlatego sytuację tę postanowiła wykorzystać polska firma Kross, która zamierza produkować rowery 16 godzin dziennie (na dwie zmiany).

Słuchaj całego rankingu Hirscha: 

DOSTĘP PREMIUM