Ceny paliw nie zamierzają w wakacje odpoczywać. "Przed nami dalszy ciąg ruchu w górę"

W rytm wakacyjnych wyjazdów cały czas będą drożały paliwa. Ostatni tydzień przyniósł podwyżki cen benzyny o około 7 gr i stabilizację cen oleju napędowego oraz autogazu. Ale to tylko chwilowy odpoczynek przed dalszym cenowym marszem w górę.
Zobacz wideo

Benzyna 95 kosztuje już średnio 5 złotych 56 groszy, diesel - 5,42 złote. Winnymi podwyżek są cały czas droga ropa naftowa i słaby złoty. - Przed nami raczej dalszy ciąg tego ruchu w górę, zarówno jeśli chodzi o benzynę, jak i olej napędowy - mówi Jakub Bogucki z e-petrol.pl.

Głębiej do portfeli będą musieli sięgnąć tankujący autogaz - w tym przypadku za sprawą przerw w dostawach surowca z Rosji. - Chodzi o zatrzymania części gazu mającego trafić do Polski na wschodniej granicy albo na terenie Białorusi. W efekcie gaz do Polski nie napływa tak rytmicznie jak powinien - przekonuje dalej Bogucki.  To wszystko przez sankcje nałożone na białoruski reżim. 

Kosiniak mówi, ceny paliwa spadają

O podwyżkach cen paliw coraz częściej mówią politycy opozycji. Ostatnio serię konferencji prasowych w tej sprawie zorganizowali ludowcy. Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się z dziennikarzami na jednej ze stacji Orlenu w Warszawie. Przypomniał, że jeszcze rok temu cena benzyny bezołowiowej 95 wynosiła 4,13 zł za litr, a teraz trzeba zapłacić średnio 5,49 zł. 

DOSTĘP PREMIUM