Co dzieje się w resorcie Gowina? Wiceminister z Solidarnej Polski obwieściła, że działa "równolegle"

Najpierw premier zdymisjonował wiceminister Annę Kornecką, która należy do Porozumienia Jarosława Gowina, po tym, jak skrytykowała "Polski Ład". Później Olga Semeniuk z Solidarnej Polski, wiceminister w tym samym resorcie, publicznie oświadczyła, że "działa równolegle" do polityki ministra Gowina. - Mamy dwa czy trzy ministerstwa w jednym resorcie - oceniał w TOK FM Krzysztof Kilian.
Zobacz wideo

Dymisja Anny Korneckiej to jeden z najważniejszych tematów politycznych. Do zwolnienia należącej do Porozumienia wiceszefowej Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii doszło bez konsultacji z Jarosławem Gowinem. A poszło o krytyczne wypowiedzi Korneckiej o sztandarowym projekcie rządu - "Polskim Ładzie".

Cała sprawa może skończyć się wyjściem Porozumienia ze Zjednoczonej Prawicy. Decyzja ma zapaść w sobotę.

Grażyna Piotrowska-Oliwa, menedżerka i członkini Rady Dyrektorów Pepco Group, przyznała w TOK FM, że zdziwiło ją odwołanie wiceminister. Jak zauważała, rzekomo zdymisjonowano ją za to, że "nic nie robiła", mimo że projekty ustaw, które miała przygotować, były złożone. Premier zdymisjonował Kornecką w dobę po jej krytycznych wypowiedziach o "Polskim Ładzie". - Chociaż jest to tak istotne dla gospodarki, to chyba przedsiębiorcy szykują teraz popcorn i patrzą na spektakl, który się będzie rozgrywał - stwierdziła. 

Wiceminister Semeniuk pisze

Gospodarz EKG Maciej Głogowski zwrócił uwagę na internetową aktywność Olgi Semeniuk, która jest polityczką Solidarnej Polski. Zdaniem dziennikarza TOK FM może to wskazywać na głęboki konflikt w ministerstwie Gowina. Chodzi o wymianę zdań między Semeniuk i Iwoną Michałek, także wiceszefową MRPT.

Michałek na Twitterze zapytała polityczkę Solidarnej Polski, jakie projekty ustaw przygotowała. "Po przyjściu JG (Jarosława Gowina - przyp.) odebrano mi 2 z 5 departamentów. Na szczęście działam równolegle do polityki pana JG. Strategia dla MŚP przyjęta przez RM, to faktyczne działania opracowane przeze mnie, które państwo próbowali blokować" - odparła Semeniuk. 

- Pani minister publicznie napisała, że działa równolegle, a może wręcz w kontrze do szefa resortu. Wydaje mi się, że wystarczyłoby to do tego, żeby Jarosław Gowin wysłał do premiera wniosek o odwołanie Olgi Semeniuk ze stanowiska. Skoro wiceminister działa równolegle do ministra - ocenił Głogowski. 

- Mamy dwa czy trzy ministerstwa w jednym resorcie - komentował Krzysztof Kilian, były polityk, menadżer i szef Polskiej Grupy Energetycznej. Jak dodał, widać duży brak dyscypliny i to, że w resorcie "toczy się jakaś gra", która "nie wiadomo, jak się zakończy". Kilian zgodził się z dziennikarzem TOK FM, że  Gowin powinien wystąpić o dymisję zastępcy, jeżeli ten mówi o swojej "równoległej polityce". - Nie pokazujemy na zewnątrz takiej dużej niespójności i braku sterowności jednym z ważniejszych ministerstw w kraju - podkreślił.

Zdaniem gościa TOK FM na podstawie wpisu Olgi Semeniuk można wysnuć wnioski dotyczące działania rządu tworzonego przez trzy partie ze Zjednoczonej Prawicy, w którym o stanowiskach decyduje przynależność partyjna. - Wtedy nie mamy rządu, tylko mamy różne struktury, które wzajemnie się przenikają. W zależności od tego, kto jest silniejszy, tego sprawy są "na wierzchu", są realizowane - podsumował były szef PGE.

DOSTĘP PREMIUM