Lex Izera. Polski samochód elektryczny kosztem wyciętego lasu? "Wszystkie straty zrekompensujemy"

Prezes ElectroMobility Poland dowodził w TOK FM, że fabryka Izery musi powstać w Jaworznie. - Perspektywy związane z przemysłem wydobywczym się kończą, musimy na Śląsku przyciągać inwestycje - argumentował Piotr Zaremba. Zapewnił też, że straty przyrodnicze związane z wycinką lasu zostaną zrekompensowane.
Zobacz wideo

Niedawno prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę, która umożliwi budowę fabryki polskiego samochodu elektrycznego Izera na terenach pozyskanych w Jaworznie od Lasów Państwowych. Projekt jest hojnie wspierany publicznymi pieniędzmi. - Nie jest przypadkiem, że państwo na początku w tego typu projekty się angażuje. Z jednej strony jest duży efekt dla całej gospodarki, że kraj posiada własnego producenta. Z drugiej zaś specyfika działań, które prowadzimy na tym etapie, obarczona jest ryzykiem - tłumaczył w TOK FM Piotr Zaremba, prezes ElectroMobility Poland. 

Gość TOK FM wyjaśniał, że na tym etapie prywatny inwestor nie wchodzi w grę, bo ryzyko jest zbyt duże. Niewkluczone jednak, że w przyszłości spółka zostanie sprywatyzowana. Zapowiadał też, że Izera wejdzie do produkcji pod koniec 2024 roku i w "krótkim czasie" ma zostać uruchomiona produkcja trzech modeli. Pytanie jeszcze, kiedy pojawi się sama fabryka. - W tym zakresie czekamy na to, co wynika z ustawy, czyli na procedurę zamiany terenu między Lasami Państwowymi i Jaworznem - mówił Zaremba. 

- To wszystko się dokona na takich samych zasadach, na których każdy inny inwestor będzie mógł ten teren kupić, czyli w formie przetargowej. Jesteśmy w takiej sytuacji, że czekamy, aż Jaworzno ten teren pozyska, przygotuje pod inwestycje, nie tylko pod naszą - podkreślał. Jak dodał, cały teren ma 250 hektarów, a na fabrykę Izery potrzebne jest 110 hektarów. 

"Na Śląsku nie ma innego miejsca" 

Prezes Zaremba zapowiadał, że jeżeli teren będzie gotowy do przetargu w pierwszej połowie 2022 roku, to w trzecim kwartale ElectroMobility Poland chce zacząć budować fabrykę. - Proces budowy fabryki będzie prowadzony równolegle z procesem budowania sprzętu i wyposażenia dla tej fabryki. Przy innym założeniu to nie byłoby możliwe - zaznaczył. Jak dodał, opracowany już został layout fabryki, dzięki czemu wiadomo dokładnie, jak fabryka będzie wyglądać i spółka może już zamawiać sprzęt. 

Prowadzący audycję red. Tomasz Setta dopytywał, jak uda się zatrudnić w tak krótkim czasie 3 tysiące osób, które miałyby pracować w fabryce, jakiej w naszym kraju jeszcze nie było. - Śląsk jest bardzo dobrym miejscem, stąd nasza determinacja, żeby fabrykę zbudować na Śląsku, właśnie jeśli chodzi o pozyskiwanie siły roboczej - wyjaśniał gość TOK FM.

 - Mamy istniejące fabryki, ale mamy też bardzo wielu poddostawców do tych fabryk, producentów komponentów, a więc osoby, które znają kulturę motoryzacyjną. Wiedzą, jak się pracuje w fabryce motoryzacyjnej. To są osoby, które będziemy chcieli pozyskać - dodawał. I stwierdził, że będzie to wyzwanie, ale na Śląsku można sobie "sprawnie z nim poradzić". 

Odniósł się również do kontrowersji wokół tzw. "lex Izera", czyli specustawy, którą ekolodzy nazywają "wyrokiem na polskie lasy". - Na Śląsku nie ma innego miejsca, gdzie można fabrykę postawić. Trzeba spojrzeć na to z perspektywy trochę szerszej niż tylko naszej - proponował gość TOK FM. - Gdyby był pan mieszkańcem Jaworzna, pewnie myślałby pan o tym, gdzie za jakiś czas będą pracować pana dzieci. Perspektywy związane z przemysłem wydobywczym się kończą, musimy na Śląsku przyciągać inwestycje, jeśli chcemy zapewnić stabilny rozwój regionu - zwracał się do prowadzącego. 

Teren w Jaworznie, na którym ma powstać fabryka samochodów elektrycznych IzeraTeren w Jaworznie, na którym ma powstać fabryka samochodów elektrycznych Izera Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Prezes ElectroMobility Poland zapewnił, że przeanalizowano blisko 30 lokalizacji w całym kraju, z czego osiem właśnie na Śląsku. - Wszystkie lokalizacje, które w przestrzeni publicznej się pojawiają jako alternatywa, gdzie nie trzeba wycinać lasu, tam nie da się zbudować fabryki w najbliższej perspektywie - stwierdził. - Wszystkie straty przyrodnicze, które powstaną na skutek tej wycinki drzew (...) zrekompensujemy - podsumował. 

DOSTĘP PREMIUM