"To nie jest normalne". Szejnfeld: U nas rewolucję podatkową przeprowadza się w trzy miesiące

Według Adama Szejfelda, chaos, w jakim powstają oraz sama treść zmian w przepisach podatkowych to skandal. Nadzieja na to, że uda się ten skandal naprawić, jak ocenił gość TK FM, jest żadna. - Politycy PiS wykonują rozkazy. Koniec, kropka - mówi w TOK FM szef senackiego zespołu ds. małych i średnich przedsiębiorstw. Na zmianach proponowanych przez PiS większość Polaków nic nie zyska, a system podatkowy stanie się jeszcze bardziej skomplikowany i najeżony pułapkami dla podatników.
Zobacz wideo

- "Polski Ład" uderzy głównie w małe i średnie przedsiębiorstwa, likwidacja karty podatkowej, przerzucenie składki zdrowotnej na ubezpieczonego bez możliwości jej odliczenia od podatku, radykalnie pogorszy sytuację mikro i małych przedsiębiorców - ostrzegał w TOK FM Adam Szejnfeld. Senator KO zapowiedział złożenie poprawek do ustawy. Najważniejsza z nich zakłada przesunięcie wejścia w życie wszystkich zmian o rok, czyli do 2023 r.

Szejnfeld kilkukrotnie użył słowa "skandal", mówiąc o pomysłach zmian podatkowych i sposobie ich wprowadzania. - Mamy do czynienia z bublem prawnym - podkreślił.

Ustawa powstawała praktycznie bez konsultacji publicznych, niektóre zmiany wprowadzono nagle podczas prac już w parlamencie, bez żadnej dyskusji czy zapowiedzi. - To nie jest normalne. W zachodnich demokracjach nad taki zmianami pracuje się latami, u nas rewolucję podatkową dla przedsiębiorców przeprowadza się w trzy miesiące - ocenił polityk w rozmowie z Maciejem Głogowskim.

Ale polityk ma świadomość, że szanse na wprowadzenie zmian są praktycznie żadne. Bo "politycy PiS wykonują rozkazy". - Koniec, kropka - podsumował Szejnfeld.

RPO o zmianach podatkowych z "Polskiego Ładu"

Poważne zastrzeżenia ma też Rzecznik Praw Obywatelskich. Prof. Marcin Wiącek zwrócił uwagę na to, że podatnicy powinni mieć wystarczająco dużo czasu, aby przygotować się do tak poważnych, rewolucyjnych zmian. Rządzący zastawiają pułapkę na obywateli, którzy nie mają czasu na "przygotowanie swoich spraw w zaufaniu, że nie narażą się na skutki, których nie dało się przewidzieć przy podejmowaniu decyzji". "Dobrym praktykom legislacyjnym nie sprzyja błyskawiczne tempo prac, ekspresowe terminy konsultacji albo ich brak, ciągle zmieniające się koncepcje, wielokrotne dodawanie nowych i zaskakujących poprawek istotnie modyfikujących wcześniejsze założenia, brak wszechstronnego przewidywania skutków wprowadzanej regulacji, a także bardzo krótka vacatio legis" - napisał RPO w swoich uwagach do ustawy, nad którą będzie pracować Senat.

I ocenił między innymi, że planowana likwidacja odliczania składki zdrowotnej od podatku "będzie stanowiła obciążenie, zwiększając kwotę podatku". Chodzi przede wszystkim o naliczanie składki dla przedsiębiorców. "W praktyce zwiększy to koszty prowadzenia działalności gospodarczej - doprowadzi do istotnego wzrostu opodatkowania" - podkreślił w swojej opinii. Przedsiębiorca będzie musiał zapłacić składkę nawet jeśli wyszedł na zero lub jest na minusie. W takiej sytuacji zapłaci ją od płacy minimalnej. RPO uważa, że nawet jeśli ustawodawca postanowił o takich zmianach, to powinien rozłożyć je w czasie.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich planowana tzw. ulga dla klasy średniej jest niesprawiedliwa. Nie obejmuje osób wynagradzanych na podstawie innych umów cywilnoprawnych, przedsiębiorców rozliczających się podatkiem liniowym i emerytów. Do Biura RPO już wpływają skargi od pracujących emerytów, którzy zmiany traktują jako swoistą karę dla osób aktywnych zawodowo. Rządowy "Polski Ład" sprawi, że niektórzy z nich będą otrzymywać "na rękę" emeryturę niższą niż wcześniej. Chodzi emerytury powyżej 5 tys. złotych, wypłacane osobom z dłuższym stażem pracy.

Zgodnie z kalendarzem prac parlamentu Senat zajmie się ustawą w ostatnim tygodniu października, Sejm w połowie listopada. Podatnicy będą miały cztery tygodnie, by przebić się przez zmiany w przepisach. "W grudniu wolnego mieć nie będziemy, wszyscy usiądą do czytania ustaw podatkowych i wprowadzania zmian systemowych" - przewiduje Jolanta Ojczyk z prawo.pl.

DOSTĘP PREMIUM