Kiedy w sklepach będzie najdrożej? Eksperci już mówią o "stałym wzroście" cen w Polsce

W tym roku najdrożej będzie przed świętami Bożego Narodzenia. Inflacja wyniesie wtedy ok. 9 proc. - I nie spadnie w pierwszej połowie przyszłego roku - prognozowali goście programu EKG w TOK FM.
Zobacz wideo

W piątek Główny Urząd Statystyczny podał, że wzrost cen przyspieszył w październiku do 6,8 proc. i był najszybszy od 20 lat. Wiceminister finansów Piotr Patkowski w rozmowie z Radiem Plus przyznał, że wysoka inflacja będzie się utrzymywać przez kolejne kwartały. I wymienił poziom 8 proc. jeszcze w 2021 r. 

Z jeszcze większym pesymizmem w przyszłość patrzą goście magazynu "EKG" w TOK FM. Ich zdaniem ceny w grudniu będą rosły w tempie niemal 9 procent. W końcówce roku inflacja przyspieszy nie tylko z powodu opóźnionych dostaw czy braku komponentów. Swoje zrobią też skumulowane wydatki na święta. - Ludzie nie mają zbyt dużo nadwyżek finansowych, oszczędności. Pewnie nie będą rozkładać zakupów w czasie, a to będzie oznaczało silny wzrost popytu przed samymi świętami - tłumaczyła dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Towarzystwa Ekonomistów Polskich. 

Po Nowym Roku też nie będzie lepiej. - Bo nie znikną przyczyny, dla których ceny rosną w galopującym tempie - mówiła dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek. Ceny prądu będą rosnąć, paliwo będzie drożeć. - Do tego dojdzie zamieszanie z systemem podatkowym i rosnącymi obciążeniami dla wielu grup społecznych, w tym dla przedsiębiorców - oceniała ekspertka.

Zapowiadała też, że jeśli przedsiębiorcy będą mogli przenieść koszty na konsumentów, czyli podnieść ceny, to na pewno to zrobią. Nie stanie się to jedynie tam, gdzie na rynku panuje wysoka konkurencja. - Gdy chodzi o dobra podstawowe, tam gospodarstwa domowe mają niewielkie pole manewru, więc możliwość dostosowania wydatków do sytuacji jest niewielka. Dla rodzin o niskich dochodach rozporządzalnych skutki inflacji będą najbardziej dotkliwe - mówiła ekonomistka. - Proszę sobie wyobrazić, co się będzie działo, gdy nieustannie będą rosnąć stałe obciążenia w budżetach domowych, np. koszty energii, mniej pozostanie im wtedy na wszystko inne - dodała.

Receptą ograniczanie wydatków?

Zdaniem Jakub Borowskiego, głównego ekonomisty banku Credit Agricole, na wzrost inflacji wpływają też decyzje rządu o dostarczaniu gospodarce kolejnych miliardów na nowe wydatki. Ostatnio to 23 mld złotych na inwestycje samorządowe. - Nawet jeśli taki zastrzyk gotówki ma cele inwestycyjne, to każdy taki impuls inflacyjny rozlewa się na całą gospodarkę - zauważył ekonomista Credit Agricole.

O potrzebie ograniczenia wydatków z budżetu państwa są już także przekonani ekonomiści rządowego Polskiego Instytutu Ekonomicznego. - Nie chodzi o silne austerity (oszczędzanie - przyp. red.), jak w EA (kryzysie gospodarczym) w 2011-13. Są jednak plany dużej ekspansji inw. publicznych od 2022 z KPO i krajowych środków. To nie jest dobry moment – będzie pogłębiało kryzys podażowy i niedobory pracowników. Warto je odłożyć (nie dotyczy zielonej transformacji) - napisał w serii wpisów na TT, Jakub Sawulski, kierownik zespołu makroekonomii w PIE.

O ile 23 mld złotych rząd już postanowił wydać, o tyle unijna zaliczka na polski program odbudowy w wysokości ok. 20 mld złotych w tym roku, na razie jest bardzo niepewna. Jej wypłatę UE uzależnia od wycofania się przez Polskę z niekonstytucyjnych zmian w wymiarze sprawiedliwości.

"W styczniu 7 procent"

W środę Rada Polityki Pieniężnej podniosła główną stopę NBP, referencyjną, o 75 pkt. bazowych do 1,25 proc. – poinformował w środę bank centralny. Na konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński mówił, że "szczytu" inflacji należy się spodziewać właśnie w styczniu 2022 roku. - Szczególnie wysoka inflacja zapowiada się - jakby jej szczyt - w styczniu 2022. Ta inflacja jest w tej chwili podniesiona i spodziewamy się, że w styczniu 2022 r. do tego pułapu 7 proc., może trochę powyżej, może dojść. Od tego momentu (inflacja - red.) będzie maleć (...) wszystko wskazuje na to, że po tej górce w styczniu ceny będą spadać" - powiedział Glapiński. 

DOSTĘP PREMIUM